W Ministerstwie Obrony Narodowej trwa audyt ws. umów zbrojeniowych
Ostatnie naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę pokazuje, że należy kontynuować modernizację polskiej armii. Pomóc ma w tym rekordowy budżet na polskie wojsko, zaplanowany jeszcze przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem w Ministerstwie Obrony Narodowej trwa audyt w sprawie umów zbrojeniowych realizowanych w ostatnich latach.
W miniony piątek rosyjska rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną. „Pocisk opuścił terytorium naszego kraju, a procedury reagowania zadziałały prawidłowo” – podkreślił wiceminister obrony narodowej z Polski 2050, Paweł Zalewski.
– Zadziałały wewnątrz wojska, pomiędzy dowództwem operacyjnym a MON, pomiędzy MON a premierem i wreszcie pomiędzy rządem a prezydentem – mówił wiceminister Paweł Zalewski.
Rząd nie wyklucza, że naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę mogło być prowokacją Kremla. Nad Ukrainą zaobserwowano we wtorek wzmożoną aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, dlatego od rana dwie pary myśliwców F-16 patrolowały wschodnią część naszej ojczyzny. Dowództwo operacyjne poinformowało o zakończeniu akcji.
„Ze względu na zmniejszenie poziomu zagrożenia, operowanie par dyżurnych polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone. (…) Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej” – wskazano w komunikacie.
Ze względu na zmniejszenie poziomu zagrożenia, operowanie par dyżurnych polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone. Uruchomione środki powróciły do swoich baz i standardowej działalności operacyjnej.#WojskoPolskie na bieżąco… pic.twitter.com/RR7Cu7GRuq
— Dowództwo Operacyjne (@DowOperSZ) January 2, 2024
Polski system obrony przestrzeni powietrznej oparty jest na takich systemach jak WISŁA, NAREW i PILICA. Wzmacnia je amerykański system rakietowy PATRIOT. „To jednak nie zabezpiecza całego terytorium Polski” – podkreślił dr Łukasz Stach, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
– To są tak ogromne koszta dla państwa wielkości Polski, że jest to de facto niemożliwe i musimy skupić się na ochronie kluczowych obiektów związanych z infrastrukturą krytyczną państwa. To powinno być naszym priorytetem – zaznaczył dr Łukasz Stach.
W 2024 roku rząd z budżetu państwa przeznaczy na obronność 3,1 proc. PKB, czyli ok. 118 mld złotych. Pieniądze pójdą m.in. na szkolenie żołnierzy, ich wyposażenie oraz modernizację techniczną wojska. Rekordowy budżet MON zaplanował jeszcze rząd Prawa i Sprawiedliwości. „Pozostanie bez zmian” – zapewnił przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poseł PSL Andrzej Grzyb.
– Żaden z celów związanych z programem modernizacji Sił Zbrojnych RP nie został zmieniony, nie został skorygowany – wskazał polityk.
Wraz z nowym rokiem o 20 proc. mają wzrosnąć uposażenia żołnierzy zawodowych, Wojsk Obrony Terytorialnej oraz pracowników sektora cywilnego w wojsku. Wydatki na obronność zostały przyjęte przez sejmową komisję obrony, teraz musi to zrobić Sejm. Członek sejmowej komisji, poseł PiS Bartosz Kownacki liczy na to, że pełna pula pieniędzy przeznaczonych na armię zostanie wydana.
– Mamy doświadczenia z poprzednich 8 lat rządów koalicji PO-PSL, kiedy kilkanaście mld zł zostało zwróconych do budżetu centralnego, a to miały być pieniądze przeznaczane na modernizację polskiej armii – przypomniał Bartosz Kownacki.
Tymczasem w resorcie obrony narodowej trwa audyt umów zbrojeniowych zawieranych jeszcze przez rząd PiS. W przestrzeni medialnej pojawiły się głosy, jakoby nowy rząd miał zrezygnować z części umów zawieranych z Koreą Południową. Tymczasem w rekordowo krótkim czasie otrzymujemy od Koreańczyków nowoczesne czołgi, samoloty szkolno-bojowe i armatohaubice.
– Nie było żadnej mowy, jakoby obecne kierownictwo MON proponowało jakiekolwiek zmiany w wolumenie czy ilości zakupów – zaznaczył przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Andrzej Grzyb.
Według medialnych doniesień rząd Donalda Tuska nie wyklucza podpisania umów zbrojeniowych z Niemcami i Francją.
– Zbyt duży koszt i zbyt duża różnorodność tego sprzętu będzie występowała i nie będziemy w stanie nad tym zapanować – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa, Adam Krampichowski.
Dozbrajanie polskiej armii jest jednak koniecznie, ponieważ szacuje się, że Rosja odbuduje swój potencjał militarny w zaledwie kilka lat.
TV Trwam News



