fot. Rafał Supiński

W miejscowości Łyse odbyła się 56. edycja konkursu „Palma Kurpiowska”

Sięgają nawet dziesięciu metrów. Kurpiowszczyzna słynie z największych i najpiękniejszych palm, które co roku ukazywane są w miejscowym konkursie. Piękne palmy ubogacają Niedzielę Męki Pańskiej w całej Polsce.

Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Wspominamy uroczysty wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy.

– To jest wjazd triumfalny, wjazd Chrystusa króla do świętego miasta Jeruzalem – mówił ks. dr Jan Uchwat.

Na cześć Jezusa machano gałązkami palmowymi. Palmy są dziś symbolem odrodzenia, życia, zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Są niezbędnym elementem dzisiejszej celebracji. Każdy ich element ma ważną symbolikę.

– Kolor żółty, zielony – to radość, nadzieja, kolor czerwony – męka Jezusa Chrystusa – tłumaczyła pani Marianna z Parafii św. Kazimierza w Gdańsku, która należy do koła rękodzieła artystycznego.

Koło przygotowało w tym roku najróżniejsze palmy wielkanocne.

– Oprócz bibuły trzeba mieć patyczki, czasami klej na gorąco, klej w tubkach, do papieru, jakieś nici do wiązania, oczywiście nożyczki, linijkę do mierzenia – wskazała jedna z pań, która przygotowała tegoroczne palmy.

Gdy skompletujemy już niezbędne narzędzia, przychodzi czas pracy twórczej.

– Cała palma od początku do końca to nie raz 3,4,5 godzin – zaznaczyła inna z pań.

Najpiękniejsze palmy pojawiły się w niedzielę w miejscowości Łyse. To tu odbyła się 56. już edycja konkursu „Palma Kurpiowska”.

– Na Kurpiowszczyźnie nawet święta te tzw. publiczne mają zawsze charakter religijny, zawsze odniesienie do Stwórcy, który nam dał fantazję, aby [stworzyć coś-red.] z niczego, bo ta ziemia rolniczo jest biedna, ale ludzie mają tu niezwykłą fantazję i są pracowici – podkreślał w homilii biskup diecezjalny łomżyński, ks. bp Janusz Stepnowski.

Barwnym elementem Mszy świętej w kościele parafialnym w Łysych była procesja palm kurpiowskich. Miejscowa tradycja trwa od lat 60-tych XX wieku.

– Ksiądz proboszcz Adolf Pogorzelski wraz z innymi wpadł na pomysł organizacji konkursu na palmę kurpiowską – przypomniała Łucja Samorajczyk z Parafii Chrystusa Króla Wszechświata w Łysych.

W rodzinie Pani Teresy palmy tworzyli wszyscy.

– Babcie, prababcie, ojcowie – mówiła pani Teresa.

Dawniej do tworzenia palm wykorzystywano roślinność leśną.

– Borówka, widłak, elementy jałowca były też wykorzystywane w tych dużych palmach, natomiast współczesne wykonujemy z bibuły i krepiny – wyjaśniła Danuta Gwiazda.

Tak zwane kręcenie palm zaczyna się na początku Wielkiego Postu, a nawet i wcześniej.

– Zaczęliśmy robić po Trzech Królach, to ta praca wyszła nam z 2,5 miesiąca – przyznała pani Teresa.

2,5 miesiąca i zaangażowanie około 15 kobiet. Ale angażują się również szkoły.

– Dzięki nauczycielom, dzięki zaangażowaniu i temu, że czasami trzeba niektóre lekcje poświęcić na wspólne kręcenie palmy – zaznaczyła Łucja Samorajczyk.

Bo przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie daje nam możliwość jej podtrzymania. Dzięki temu budujemy tożsamość narodową, ukorzenioną w wierze.

 

TV Trwam News

 

 

drukuj