fot. https://pixabay.com

W Kolumbii 36 osób rannych w zamachu bombowym w bazie wojskowej

Wybuch bomby w bazie wojskowej w kolumbijskim mieście przygranicznym Cucuta zranił we wtorek 36 osób – powiedział minister obrony, obwiniając za atak lewicowych rebeliantów.

Eksplozja miała miejsce w bazie 30. Brygady Armii Kolumbijskiej w mieście Cucuta w północno-wschodnim regionie przy granicy z Wenezuelą.

„Odrzucamy ten nikczemny i terrorystyczny akt, który miał na celu zaatakowanie żołnierzy Kolumbii” – powiedział dziennikarzom minister obrony Diego Molano.

„Trzydzieści sześć osób zostało rannych. Trzy z nich ciężko” – dodał.

Diego Molano powiedział, że jeden z rannych przeszedł operację, a 29 jest hospitalizowanych.

Według jego relacji, dwóch mężczyzn wjechało do bazy białą ciężarówką Toyoty, podawali się za urzędników, następnie ciężarówka eksplodowała. Ich los nie jest znany.

Pomimo zawartego w 2016 roku układu pokojowego z rebeliantami Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC), kolumbijskie wojsko nadal walczy z partyzantami Narodowej Armii Wyzwolenia (ELN), gangami przestępczymi i byłymi członkami FARC, którzy odrzucają porozumienie.

Liczba obrażeń mogła być wyższa, ale większość personelu znajdowała się w prewencyjnej izolacji z powodu koronawirusa – powiedział agencji Reuters we wtorek wysoki rangą urzędnik państwowy.

Zdjęcia i wideo krążące w mediach społecznościowych przedstawiają zniszczony biały pojazd w płomieniach.

Prezydent Kolumbii Iván Duque Márquez napisał na Twitterze, że pojedzie do Cucuty, aby spotkać się z dowódcami wojskowymi i władzami lokalnymi.

PAP

drukuj