PAP/EPA

W Chorwacji trwają wybory prezydenckie

W Chorwacji odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Wygrał je były socjaldemokratyczny premier Zoran Milanović. Druga tura odbędzie się 5 stycznia.

Zwycięstwo kandydata Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji to duże zaskoczenie, tym bardziej, że  jeszcze trzy miesiące temu urzędująca prezydent Kolinda Grabar–Kitarović z konserwatywnej Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej prowadziła w sondażach. Zoran Milanović, który wygrał I turę wyborów, otrzymał 29,5 procent głosów.

– W ciągu najbliższych dwóch tygodni będę walczył o głos każdego, kto dba o interesy Chorwacji, abyśmy byli dobrą, solidarną społecznością obywateli wszystkich osób mieszkających w Chorwacji, wszystkich tych, którzy mogą być różnorodni, ale są równi. Chcę kraju równych – powiedział kandydat Socjaldemokratycznej Partii.

Centroprawicowa partia dostała żółtą kartkę. Kolindę Grabar-Kitarović poparło 27 procent wyborców.

– Wzywam wszystkich wyborców, którzy nie głosowali na mnie w pierwszej turze do przyłączenia się do mojego ruchu. Głos na mnie to glos na lepszą Chorwację. Chorwację dla każdego, Chorwację która wierzy w demokrację, która chce tej demokracji więcej, a nie mniej i na prezydenta, który pracuje, który jest wśród was, który jest z wami i dla was – apelowała urzędująca prezydent.

Prezydent Chorwacji sporo głosów odebrał trzeci z kandydatów – prawicowy piosenkarz Miroslav Szkoro. Poparło go 24 procent wyborców. Taki wynik nie wystarczył jednak do wejścia do II tury wyborów. A ta odbędzie się 5 stycznia.

Chorwację czeka niełatwy rok. 1 stycznia kraj ten przejmie pierwszą w swojej historii prezydencję w Unii Europejskiej. Chorwacja będzie przewodzić Wspólnocie w okresie przygotowań do Brexitu. Jej przewodnictwo upłynie także  pod znakiem zabiegów o poszerzenie Unii o Bałkany Zachodnie. Kraj ma też nadzieję na przystąpienie do strefy Schengen i przyjęcie euro.

TV Trwam News

drukuj