PAP/Tomasz Waszczuk

W Braniewie odbyła się uroczystość beatyfikacyjna 15 sióstr katarzynek

U schyłku II wojny światowej siostra Krzysztofa Klomfass i 14 jej Towarzyszek zostały w bestialski sposób zamordowane przez żołnierzy Armii Czerwonej, broniąc swej czystości i wiary. W Braniewie odbyła się ich beatyfikacja. „Nowe błogosławione ofiarują lekcję odporności na kulturę nienawiści i podziałów” – wskazał ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Witając zebranych w Braniewie, metropolita warmiński, ks. abp Józef Górzyński, podkreślił, że jest to pierwsza beatyfikacja na ziemi warmińskiej. Poprosił ks. kard. Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych o beatyfikację Służebnic Bożych, 15 sióstr katarzynek.

Jest to pierwsza beatyfikacja na ziemi warmińskiej naznaczonej życiem i dziełem wielkich postaci w historii Polski, Kościoła powszechnego i świata – powiedział ks. abp Józef Górzyński.

Cierpienia za wiarę i czystość

Siostra Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr Św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy poniosły śmierć męczeńską u schyłku II wojny światowej podczas ofensywy Armii Czerwonej na Warmii i w innych miastach. Ginęły także w sowieckich łagrach.

– Krzysztofa, Liberia, Leonis, Maurycja, Tyburcja, Sekundina, Adelgarda, Aniceta, Gebharda, Sabinella, Bona, Gunhilda, Rolanda, Karitina i Xaveria umierały za wiarę w obronie godności i czystości oraz powierzonych im osób. Były ofiarami nienawiści do chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego – mówiła postulatorka procesu beatyfikacyjnego, s. Łucja Jaworska.

Pierwszą zamęczoną przez żołnierzy była s. Krzysztofa. 22 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej wtargnęli do bunkra w olsztyńskim szpitalu, gdzie siostra schroniła się wraz z podopiecznymi. Tam została brutalnie pobita, a broniąc cnoty czystości została śmiertelnie ugodzona bagnetem.

Inne siostry ginęły w podobny sposób – bestialsko bite, gwałcone, wleczone za samochodami po ulicach, wycieńczone lub umierające z głodu w sowieckich łagrach.

Przeciwstawić się przemocy mocą słabości

W trakcie uroczystości ks. kard. Marcello Semeraro odczytał list apostolski, w którym Leon XIV wpisał czcigodne sługi boże siostrę Krzysztofę Klomfass i jej 14 Towarzyszek do grona błogosławionych.

Na plac przy Bazylice mniejszej w Braniewie – Matka Generalna Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny, siostra Iwon Vist – oraz siostry Angela Krupińska  i Amanda Szteffen – wniosły relikwie sióstr katarzynek. Towarzyszące im siostry  niosły 15 lampek oliwnych, które symbolizowały 15 nowych błogosławionych; reprezentowały  kraje i miejsca dzisiejszej posługi zgromadzenia – Brazylię, Togo, Niemcy, Litwę, Haiti i Polskę.

W homilii prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych mówił, że historia tych zakonnic wzbudziła silne emocje wśród księży kardynałów i księży biskupów, kiedy zebrali się w Dykasterii w marcu ub. roku, aby przedstawić Ojcu Świętemu opinię na temat męczeństwa. Pierwszym powodem ich poruszenia było okrucieństwo zbrodniarzy, „które zdawało się przekraczać wszelkie granice, nie miało skrupułów w deptaniu godności ludzkiej i nie miało szacunku ani dla godności tych kobiet, ani dla ich stanu życia osób konsekrowanych” – mówił ks. kard. Marcello Semeraro.

„Drugim elementem jest hart ducha i wytrwałość tych zakonnic, które potrafiły przeciwstawić się uciskowi – można powiedzieć – «mocą swojej słabości»” – dodał prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Wskazał, że błogosławione męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili.

Przebaczenie i nawrócenie

„Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ofiarują nam dzisiaj szczególną lekcję. Po pierwsze, są odporne na kulturę nienawiści i podziałów, tak powszechną w dzisiejszym społeczeństwie” – podkreślał ks. kard. Marcello Semeraro.

„Dziś, podczas tej uroczystość beatyfikacyjnej, nie przywołujemy ich historii po to, aby się mścić lub domagać się zadośćuczynienia na bazie ludzkiej sprawiedliwości, ale by otrzymać od nich to, co jest w nich najcenniejsze: przebaczenie, miłosierdzie i miłość każdego człowieka” – wskazał papieski legat.

Drugą lekcją, jaką dały błogosławione męczennice, jest przebaczenie i nawrócenie – mówił papieski legat.

„Wzywają nas do przebaczenia, to znaczy do usunięcia z nas smutku noszonej urazy i nienawiści. Wzywają nas do nawrócenia i do nawracania: w naszych środowiskach życia, każdego dnia wybierając pokój, braterstwo, szacunek dla wolności innych, pogodę ducha w relacjach międzyludzkich. Uczcijmy te nowe Błogosławione, nie pozwólmy, by ich nauczanie i przykład odeszły w zapomnienie!” – wezwał Ksiądz Kardynał.

Przybyli goście

Uroczystość w Braniewie, pierwszej siedzibie biskupów warmińskich, zgromadziła tysiące wiernych z Polski. W uroczystości, której przewodniczył ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, uczestniczyli także księża kardynałowie Stanisław Dziwisz oraz Kazimierz Nycz, a także wielu księży biskupów i duchowieństwo na czele z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp. Tadeuszem Wojdą.

Metropolita warmiński, abp Józef Górzyński, w szczególny sposób pozdrowił Ivone Wiest, byłą matkę generalną Zgromadzenia, wraz ze wszystkimi jej współsiostrami.

List z okazji uroczystości skierował prezydent RP, Andrzej Duda. W jego imieniu odczytała go Andżelika Możdżanowska, doradca prezydenta RP.

31 maja 2025

Uczestnicy i Organizatorzy uroczystości beatyfikacji

                                                                       Siostry Krzysztofy Klomfass i Jej 14 towarzyszek

                                                                       ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny DM

                                                                       w Braniewie

 

Eminencjo, Ekscelencjo, Dostojni Zgromadzeni,

Przewielebna Matko Przełożona wraz z Siostrami,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Czcigodni Duchowni, Mieszkańcy Braniewa, Szanowni Państwo!

 

Wyniesienie na ołtarze Sióstr Katarzynek z Braniewa – męczenniczek II wojny światowej, ofiar komunizmu – to wielkie wydarzenie religijne, o ogromnym znaczeniu duchowym dla wspólnoty katolickiej w Polsce, a także na całym świecie. Jednocześnie jest to też akt o wymowie uniwersalnej i poruszający symbol dla każdego człowieka, który pragnie, aby dobro zwyciężało nad złem. Dzisiaj z Braniewa płynie przesłanie do całej ludzkości, że niezłomna miłość bliźniego potężniejsza jest niż brutalna przemoc i zadawana z nienawiści śmierć.

Łączę się z Państwem, z czcią pochylając głowę przed świadectwem ofiarnego chrześcijaństwa, pozostawionym przez beatyfikowane męczenniczki. Wierne Bogu i swemu zakonnemu powołaniu, odważnie idąc za głosem solidarnego człowieczeństwa, bez wahania przyjęły na siebie ciężar śmiertelnego ryzyka. Kiedy w 1945 roku na Warmię, Mazury i Powiśle wkroczyła Armia Czerwona, Siostry Katarzynki nie skorzystały z możliwości ucieczki. Zostały przy swych podopiecznych – pacjentach w szpitalach, osieroconych dzieciach, osobach niepełnosprawnych i niedołężnych z powodu podeszłego wieku – by nadal pełnić swoją cichą, wytrwałą i jakże ważną posługę.

Zapłaciły za to cenę najwyższą. Niektóre z nich, często broniąc godności własnej i podopiecznych, zostały zamordowane na miejscu przez sowieckich żołdaków. Inne zmarły wskutek tortur, brutalnych pobić i doznanych okaleczeń lub też wskutek chorób, na które zapadły w strasznych warunkach. Jeszcze inne wywieziono na daleki wschód Rosji i z powodu wycieńczenia i głodu nigdy już z tej „nieludzkiej ziemi” nie powróciły. Ich męczeńska śmierć jest nieustannym oskarżeniem wymierzonym w sowieckich zbrodniarzy. Siostry Katarzynki z Braniewa padły ofiarą okrutnej nienawiści do Kościoła, wartości chrześcijańskich, osób duchownych i konsekrowanych, którą na swych sztandarach niósł komunizm. Ale zarazem odniosły nad tą ideologią wiecznotrwałe zwycięstwo. Świadectwo warmińskich męczenniczek, złożone w czasach dramatycznej próby, na zawsze pozostanie dla nas wzorem najgłębszej, pełnej poświęcenia miłości, jaką człowiek może obdarować innego człowieka. Będziemy podążać za tym doniosłym duchowym wskazaniem.

Jednocześnie obecna uroczystość przypomina o tragedii, jakiej doświadczyło wielu mieszkańców tego regionu w końcowych miesiącach II wojny światowej i wczesnych latach powojennych. Kiedy nasz kraj poddany był uciskowi narzuconego nam autorytarnego systemu, o tej tragedii oficjalnie milczano, zamazywano ją fałszywymi mitami komunistycznej propagandy. Dopiero teraz, w wolnej Polsce, możemy głośno mówić, jak naprawdę wyglądało „wyzwolenie” tych ziem przez Sowietów. Na kartach historii wstrząsająco zapisały się zbrodnie popełnione wówczas przez Armię Czerwoną: tysiące mordów, gwałtów, okrucieństw, deportacji, zniszczeń i rabunków. Cierpienia ludności cywilnej Warmii i Mazur były tym większe, że wcześniej mimo szykan ze strony władz niemieckich dawała ona nieraz dowody przywiązania do polskości. Ta bolesna rana historii stała się nieodłączną częścią tożsamości regionu. Składam dzisiaj hołd wszystkim niewinnie prześladowanym.

Jesteśmy wdzięczni Stolicy Apostolskiej za decyzję, by beatyfikacja warmińskich męczenniczek odbyła się właśnie w Braniewie. To ogromnie ważny symbol, niezwykle wymowny zwłaszcza teraz, w 80 lat po zakończeniu II wojny światowej. Zgromadzenie Sióstr Katarzynek narodziło się właśnie tutaj, w tym mieście działała jego założycielka Regina Protmann, beatyfikowana 26 lat temu przez papieża Polaka św. Jana Pawła II. Stąd też pochodziły wyniesione na ołtarze siostry. Były córkami tej ziemi, tu żyły i zgodnie z zakonnym charyzmatem pracowały dla dobra lokalnej społeczności. Wtrącone pomiędzy miażdżące machiny dwóch totalitaryzmów – brunatnego i czerwonego – heroicznie stawiły czoła strasznemu losowi, do końca wypełniając swoją posługę.

Na Braniewo zwracają się dziś oczy całego świata. Warmińskie siostry swoją martyrologią głoszą ewangeliczne przesłanie miłości do bliźniego, zwłaszcza tego najsłabszego i będącego w potrzebie. A jednocześnie dzisiejsza uroczystość jest wielką przestrogą przed niszczącym ludzi złem. Warmia i Mazury w szczególny sposób przechowują pamięć o tym, ile cierpień niesie wojna, a także o tym, jak bardzo potrafi zatruć ludzkie serca obłędna ideologia, przepełniona pogardą i nienawiścią wobec innych ludzi i narodów. Właśnie tutaj, przed ołtarzami błogosławionych męczenniczek, pragniemy złożyć wspólne zobowiązanie, że uczynimy wszystko, aby już nigdy podobne zło nie mogło się powtórzyć. O to modlę się wspólnie z Państwem – i tym poruszającym apelem Braniewo zapisuje się w najnowszych dziejach świata. Dziękuję wszystkim, którzy zaświadczają – również tak liczną tu obecnością – że chcą wiernie pielęgnować sens ofiary złożonej przez warmińskie męczenniczki. Tak nam dopomóż Bóg!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

Wojciech Rogacin/vaticannews.va/pl/prezydent.pl/radiomaryja.pl/TV Trwam News

drukuj