Ks. kard. M. Semeraro: Błogosławione siostry katarzynki-męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili
Przez wszystkie lata życia konsekrowanego, karmione codziennie medytacją Słowa Bożego, Boską Eucharystią i wsparciem płynącym ze wspólnoty zakonnej, żyły prawdziwą „pedagogią męczeństwa”, która przygotowała je do całkowitego ofiarowania się Chrystusowi i Kościołowi. Z dnia na dzień wzrastały w miłości Chrystusa, ponieważ słuchały Chrystusa, Najwyższego Męczennika. Błogosławione męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili – mówił ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, o bł. s. Marii Krzysztofie Klomfass i jej 14 towarzyszkach ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w homilii podczas ich Mszy św. beatyfikacyjnej. Duchowny zaznaczył, że również w naszych czasach nie ustają prześladowania chrześcijan, choć dokonują się one często za pomocą innego rodzaju „broni”, w tym medialnych ataków.
Ks. kard. Marcello Semeraro zaznaczył na początku swojej homilii, że w ciągu ostatnich ośmiu dni Kościół w Polsce wzbogacił się o 16 nowych błogosławionych. W ubiegłym tygodniu na ołtarze wyniesiony został [ks. Stanisław Streich], a teraz w poczet błogosławionych włączona została s. Maria Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy.
– Wszyscy ci nowi błogosławieni złożyli swoje najwyższe świadectwo wiary w kontekście walki ideologicznej, która w Europie ich czasów siała prześladowania i śmierć, przemoc i zniszczenie. Właśnie w tym czasie, gdy mija 80 lat od zakończenia II wojny światowej, chcemy, aby również ten dzień, wraz z beatyfikacją tych 15 zakonnic, pamiętając o wielu ofiarach tamtego czasu, stał się wezwaniem do pokoju dla całego świata, ze szczególną myślą o wojnie, która toczy się niedaleko stąd. Odtwórzmy jeszcze raz wołanie św. Pawła VI, które papież Leon XIV powtórzył w swojej pierwszej modlitwie maryjnej Regina Caeli: „Nigdy więcej wojny!” [Regina Caeli, 11 maja 2025 r.], zwłaszcza tam, gdzie okrutnie uderza ona w niewinnych, wśród których jest tak wiele dzieci – mówił papieski delegat.
Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych zaznaczył, że podczas marcowego zebrania kardynałów i księży biskupów w tejże, mającego na celu przedstawienie Ojcu Świętemu Franciszkowi opinii na temat męczeństwa i beatyfikacji warmińskich katarzynek, ich historia wzbudziła wśród zgromadzonych silne emocje, zwłaszcza ze względu na dwa szczególne elementy.
– Pierwszym jest okrucieństwo żołnierzy Armii Czerwonej – okrucieństwo, które zdawało się przekraczać wszelkie granice, nie miało skrupułów w deptaniu godności ludzkiej i nie miało szacunku ani dla godności tych kobiet, ani dla ich stanu życia osób konsekrowanych. Drugim elementem jest hart ducha i wytrwałość tych zakonnic, które potrafiły przeciwstawić się uciskowi – można powiedzieć „mocą swojej słabości”. To tak, jakby przez wszystkie lata życia konsekrowanego, karmione codziennie medytacją Słowa Bożego, Boską Eucharystią i wsparciem płynącym ze wspólnoty zakonnej, żyły prawdziwą „pedagogią męczeństwa”, która przygotowała je do całkowitego ofiarowania się Chrystusowi i Kościołowi. Z dnia na dzień wzrastały w miłości Chrystusa, ponieważ słuchały Chrystusa, Najwyższego Męczennika, skupiały swoją uwagę na Męczenniku Męczenników, Głowie Męczenników, Panu Męczenników, Przykładzie Męczenników, Wspomożycielu Męczenników, na Tym, który jest Ukoronowaniem Męczenników [por. św. Augustyn, „O męczennikach”, Kazanie 335/G] – podkreślał duchowny.
Ks. kard. Marcello Semeraro zwrócił uwagę, że z postawą błogosławionych męczennic korespondują słowa z dzisiejszego drugiego czytania, czyli listu św. Pawła do Rzymian: „Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali!” [Rz 12, 12]. Dalej w tym samym liście Apostoł Narodów zawarł słynne motto „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
– Błogosławione męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili. Krzysztofa Klomfass i jej towarzyszki, w przeciwieństwie do swoich oprawców i ideologicznej matrycy, z której się wywodzili, na zawsze potwierdzają to, co Papież Benedykt XVI napisał w encyklice „Caritas in veritate”: „Kiedy Bóg zostaje zepchnięty na dalszy plan, nasza zdolność rozeznania naturalnego porządku, celu i »dobra« zaczyna słabnąć” [nr 18] – zauważył prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Na koniec homilii papieski delegat wskazał, że męczennicy są najważniejszymi świadkami Królestwa Bożego we wszystkich epokach Kościoła, a zwłaszcza w ostatnich dziesięcioleciach.
– Również w naszych czasach – twierdził św. Jan Paweł II u schyłku ubiegłego wieku, co Papież Franciszek powtarzał w pierwszym ćwierćwieczu nowego tysiąclecia – istnieje rzeczywiście prześladowanie chrześcijan, dokonywane przy użyciu różnego rodzaju „broni”, bardziej subtelne prześladowanie, z użyciem jako „narzędzi” kultury i środków masowego przekazu. Nieprzyjazne, fałszywe i szydercze działania, które nieustannie zalewają domy i rodziny, umysły i sumienia. Przeciwstawianie się takiej kulturze staje się dziś prawdziwym codziennym męczeństwem, zobowiązaniem nie bez konsekwencji dla tych wszystkich, którzy prowadzą pracę wychowawczą w pełni zgodną z orędziem Chrystusa i promującą autentyczne człowieczeństwo. Tak, dzisiaj potrzebujemy wiarygodnych świadków, takich jak nowe błogosławione, aby wzmocnić wiarę – często tak kruchą – aby rozpalić płomień nadziei w naszych wspólnotach chrześcijańskich, aby poszerzyć horyzont naszych serc na bezmiar Bożej miłości – podkreślał ks. kard Marcello Semeraro.
S. Maria Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ze Zgromadzenia św. Katarzyny to zaledwie niewielka grupa spośród zakonnic bestialsko zamordowanych na Warmii po wkroczeniu na ten teren Armii Czerwonej. Ich męczeństwo jest najlepiej udokumentowane, dlatego też poskutkowało wyniesieniem ich na ołtarze 31 maja 2025 roku.
radiomaryja.pl




