fot. PAP/Artur Reszko

W Drohiczynie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. bp. Antoniego Pacyfika Dydycza

Biskup, zakonnik, przyjaciel, wielki patriota, obrońca tych, o których mówiono źle, człowiek z odwagą patrzący w przód także wtedy, gdy śmierć była już blisko – w Drohiczynie pożegnano ks. bp. Antoniego Pacyfika Dydycza.

Na placu przy Katedrze pw. Trójcy Przenajświętszej stanęła trumna z ciałem ks. bp. Antoniego Pacyfika Dydycza. Nad nią ołtarz wykonany na wzór tego, przy którym w 1999 roku modlił się odwiedzający Drohiczyn św. Jan Paweł II. Nad hasłem „Bóg jest miłością” wzniesiony został pęknięty krzyż – symbol Kościoła podzielonego – który utrzymać mogą tylko rozpięte ramiona Chrystusa. Ten krzyż, tak bliski wieloletniemu biskupowi drohiczyńskiemu, w trakcie pogrzebu przypominał o jego kapłańskiej drodze i dniu, w którym odszedł. Ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz zmarł w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Mszy św. pogrzebowej na placu przy Katedrze pw. Trójcy Przenajświętszej przewodniczył metropolita białostocki, ks. abp Józef Guzdek. Homilię wygłosił ordynariusz drohiczyński, ks. bp Piotr Sawczuk, który wracał pamięcią do swoich ostatnich spotkań ze zmarłym poprzednikiem.

– Czasem wspominał śmierć, mówił o niej zwłaszcza w ostatnich miesiącach, ale zawsze ze spokojem, z przekonaniem, że taka jest naturalna kolej rzeczy. Mówił, że nie boi się śmierci, iż jest do niej dobrze przygotowany – mówił ks. bp Piotr Sawczuk.

W Drohiczynie ks. bp. Antoniego Pacyfika Dydycza żegnały tysiące: księża biskupi, kapłani, współbracia kapucyni, rodzina i przyjaciele, politycy wdzięczni za jego troskę o sprawy Ojczyzny, a także wierni.

Doradca prezydenta RP, Beata Kempa, odczytała list prezydenta Karola Nawrockiego.

– Odszedł zasłużony hierarcha polskiego Kościoła i żarliwy patriota, troskliwy kustosz duchowego dziedzictwa Podlasia, niestrudzony działacz na rzecz pomocy Kościołowi na Wschodzie – napisał prezydent Karol Nawrocki.

 

Ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz od lat przyjaźnił się z Radiem Maryja. Towarzyszył słuchaczom rozgłośni, głosił katechezy, pokrzepiał słowem, brał w obronę, gdy spotykała ich pogarda i wykluczenie.

– Kiedy dzisiaj ludzie w naszej ojczyźnie i poza jej granicami zobaczą pogrzeb biskupa Antoniego Pacyfika, dzięki transmisji w TV Trwam, to między innymi dlatego, że stanął on kiedyś w szeregu jej obrońców – przypomniał ks. bp Piotr Sawczuk.

Za lata przyjaźni – a także lata stawania w obronie radia i telewizji – Księdzu Biskupowi Antoniemu dziękował założyciel i dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk CSsR. Jak tłumaczył, na wsparcie zmarłego mógł liczyć zawsze, gdy było potrzebne.

– Pan Bóg, dzisiaj chcę to powiedzieć, dawał nam ludzi, również ludzi Kościoła, wspaniałych – zaakcentował o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Zatroskany o sprawy Ojczyzny Ksiądz Biskup wielokrotnie spoglądał w kierunku polityków. Rozmawiał, udzielał wskazówek, postrzegał to jako swój patriotyczny obowiązek. Do rozmów z ks. bp. Antonim Pacyfikiem Dydyczem pamięcią wracał prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.

– Świętej pamięci Ksiądz Biskup doskonale rozumiał, że obóz patriotyczny – najszerzej rozumiany – powinien być zjednoczony, powinien działać wspólnie – oznajmił Jarosław Kaczyński.

Ostatniej drodze Księdza Biskupa, którego ciało zostało złożone w krypcie pod katedrą drohiczyńską, towarzyszyła pieśń maryjna: Matko Najświętsza, do serca Twego.

Przez 20 lat ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz pełnił posługę ordynariusza diecezji drohiczyńskiej. Zmarł w wieku 87 lat.

TV Trwam News

drukuj