fot. PAP/EPA

Ukraiński admirał zatrzymany przez Rosjan

Władze Krymu zatrzymały dowódcę ukraińskiej Marynarki Wojennej admirała Serhija Hajduka – podała agencja informacyjna Kryminform.

Decyzję o zatrzymaniu podjęła prokuratura zaanektowanego przez Rosjan półwyspu – poinformowano.

Media piszą, że według relacji pracowników sztabu admirał Hajduk został wyprowadzony w kajdankach przez oficerów GRU Rosji. Wcześniej oddziały prorosyjskiej samoobrony Krymu szturmowały siedzibę dowództwa Marynarki Wojennej Ukrainy w Sewastopolu.

Kiedy nad sztabem wywieszono rosyjskie flagi, część ukraińskich oficerów opuściła jednostkę. Były szef ABW Bogdan Święczkowski mówi, że to oczywiste konsekwencje aneksji Krymu.

– W tej chwili będą podejmować wszystkie działania „oczyszczające” Krym z jakichkolwiek elementów ukraińskich czy tatarskich po to, aby w przyszłości, kiedy będą się toczyć najprawdopodobniej rozmowy dyplomatyczne wykazać, iż Krym jest jednolicie rosyjski, że nie ma tam żadnych baz ukraińskich, żadnych oficjeli ukraińskich, żadnych przedstawicieli innych narodowości. To jest znana metoda od lat stosowana przez Rosję – taktyka faktów dokonanych – zaznacza Bogdan Święczkowski.

Władze Krymu nie wpuściły też na półwysep wicepremiera Ukrainy Witalija Jaremy i ministra obrony Ihora Teniucha, którzy chcieli tam negocjować z Rosjanami wstrzymanie użycia broni.

Tymczasem Rosja oskarżyła państwa zachodnie o pogwałcenie Memorandum Budapeszteńskiego. Zobowiązywało ono do respektowania suwerenności Ukrainy i jej politycznej niezawisłości. Według Moskwy Zachód sprzyjał „zamachowi stanu” na Ukrainie. Wcześniej podobny argument przeciwko Rosji podnosił Zachód.

RIRM

drukuj