fot. PAP/EPA

Ukraina obawia się kolejnych zimowych ataków na swoją infrastrukturę krytyczną

Ukraina obawia się, że zimą Rosja znów na cel weźmie infrastrukturę krytyczną kraju. Nasz wschodni sąsiad apeluje do Zachodu o dalsze wsparcie. Tymczasem Stany Zjednoczone opóźniają się w przyjęciu kolejnego pakietu środków na pomoc dla Kijowa.

Ukraińcy marzą o normalności bez bomb, bez strzałów, bez śmierci.

– Chciałbym jeździć na rowerze, dawno tego nie robiłem – mówił jeden z chłopców.

Na wschodzie Ukrainy trwają zacięte walki. Ludzie decydują się, by znów opuszczać rodzinne miasta.

– Moje dziecko zaczęło się bardzo bać. Było bardzo zdenerwowane, zmartwione, przestraszone, zdecydowaliśmy więc na wyjazd – podkreślała jedna z kobiet.

Zostawić dom najtrudniej jest osobom starszym.

– Nigdy nie myślałam, że wyjadę. Pomyślałam – pozwólcie mi tu umrzeć, ale bez innych ludzi nie da się przeżyć, jeśli nikogo tam nie ma – zaakcentowała jedna z Ukrainek.

Ukraina obawia się, że Rosja nasili swoje ataki wraz z nadchodzącą zimą. Wciąż więc zabiega o wsparcie. Temat ten, choć jest nieco mniej nośny niż jeszcze kilka miesięcy temu, nadal obecny jest się na unijnych politycznych salonach.

– Szczególnie ważne będzie wzmocnienie obrony powietrznej, ale także ochrona infrastruktury – powiedział Boris Pistorius, minister obrony Niemiec.

Do tej pory to Stany Zjednoczone były tym państwem, które przekazało największą pomoc militarną i finansową na Wschód. Teraz jednak kolejny pakiet USA dla Ukrainy o wartości ponad 60 mln dolarów stoi pod znakiem zapytania.

„Z każdym tygodniem, który mija, nasze możliwości, by w pełni finansować to, co uważamy, że jest potrzebne Ukrainie – narzędzia i zdolności, by bronić swojego terytorium i kontynuować swoje postępy – stają się coraz trudniejsze” wskazał Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

Ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie uspokaja.

– Na podstawie moich rozmów mogę powiedzieć, że mam pełne zaufanie do naszego prezydenta, do naszego Kongresu i do narodu amerykańskiego co do faktu, że Ukraina ma silne ponadpartyjne poparcie – mówiła Bridget Brink, ambasador USA na Ukrainie.

Jak się jednak okazuje, elektorat Partii Republikańskiej coraz głośniej wyraża swój sprzeciw wobec dalszej pomocy Ukrainie. To wpływa na kongresmenów partii.

W całej sytuacji nie pomaga również napięcie na Bliskim Wschodzie, które przekierowuje uwagę Stanów Zjednoczonych z regionu Europy Wschodniej w region Morza Śródziemnego – oznajmił prof. Mirosław Habowski, politolog.

– Lobby izraelskie w USA wydaje się mocniejsze niż lobby ukraińskie. Ono, mając do wyboru te dwie sprawy, raczej będzie naciskało na to, by załatwiać interesy Izraela, a nie interesy Ukrainy. To będzie też wpływało na sytuację czy debaty w USA – podsumował prof. Mirosław Habowski.

Wsparcie finansowe Waszyngtonu dla Kijowa wygasło wraz z końcem września. Aby było kontynuowane, konieczne jest uchwalenie środków, o które zwrócił się Biały Dom.

TV Trwam News

drukuj