fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: W polskiej polityce pojawił się pozytywny kierunek, który nazwałbym programem patriotycznym

Chciałbym zwrócić uwagę na pewien pozytywny kierunek, który pojawił się w polskiej polityce, który nazwałbym programem patriotycznym. On się jak gdyby rozprzestrzenia na różne kwestie. To m.in. kwestie gospodarcze – mówi się bardzo dużo o patriotyzmie gospodarczym, o podniesieniu konkurencyjności Polski, o tym, aby to tu była myśl techniczna i produkcja bardzo zaawansowanych technologii. Mamy też do czynienia z pewną reformą oświaty i podkreśleniem wartości tego, co zwiemy wychowaniem patriotycznym – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk polityki.

Wykładowca KUL oraz WKSiM na antenie Radia Maryja dokonał podsumowania najważniejszych wydarzeń politycznych w Polsce w mijającym roku.

Istotnym wydarzeniem z początku 2017 roku, który miał duży wpływ na kolejne reformy ekipy rządzącej, było unormowanie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

– To był taki punkt, taka warownia totalnej opozycji, z której szły dosyć mocne strzały, celne, omawiane nawet na gruncie Parlamentu Europejskiego. Prezes Rzepliński stał jak gdyby na jego czele, był wręcz twarzą opozycji, mimo że jako sędzia nie powinien ostatecznie brać udziału w grze politycznej. To się jakoś rozwiązało i uspokoiło. Dzisiaj Trybunał nie stanowi jakieś warowni, pracuje normalnym trybem. Tu – pamiętajmy – otwiera się całe spektrum zdarzeń i reform, które w Polsce miały miejsce, a które mogły być z różnych powodów blokowane przez TK – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Dzięki temu, że TK przestał brać udział w konflikcie politycznym, możliwe było m.in. obniżenie wieku emerytalnego czy dalsze funkcjonowanie programu „500 plus”, a także walka z wyłudzeniami VAT – zaznaczył historyk polityki.

–  Kiedy wchodziły te ustawy uszczelniające system VAT-owski, również można by powiedzieć, że to uszczelnianie to jest ograniczenie wolności przedsiębiorstw no i nic by z tego nie było, a przecież to jest fundamentalna sprawa, jeśli bierzemy pod uwagę nie tylko uzdrowienie finansów, ale znajdowanie środków na wiele programów pomocowych, ale również programów inwestycyjnych. Mimo wielomiliardowego wsparcia dla rodzin, zasadniczo to nie dotknęło mocno budżetu, ponieważ budżet – chociażby na tym uszczelnieniu VAT – znacząco zyskał i wielu takich złodziejskich procederów już w Polsce nie ma – powiedział.

Jako ustawy mającą duże znaczenie dla Polaków wykładowca KUL i WSKSiM wymienił także ustawy o Sądzie Najwyższym oraz KRS.

– Od połowy roku, od wet prezydenta, można by tę całą sprawę zacząć – czyli ustawy sądowe, reforma sądownictwa, przez Polaków w ogromnej mierze oceniana jako kluczowa, ze względu na to, że władza sądownicza w sposób niezwykle mocny, dotkliwy dotyka każdego człowieka. Tutaj rozstrzygają się losy ludzkie: czasem bardzo indywidualne, czasem w sferze gospodarczej. Jeśli ten system funkcjonuje źle, niesprawnie lub – nie daj Boże – niesprawiedliwie, to wtedy trudno jest o to, żeby budować takie zaufanie obywatela do państwa czy wiązać obywatela z państwem – akcentował ekspert.

Prof. Mieczysław Ryba wskazał, że uchwalenie zmian w sądownictwie jest jednym z elementów szeroko pojętego odcięcia się polskiego rządu od komunizmu.

– Wraz z uchwaleniem tych ustaw minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, ale nie tylko, mówił, że jesteśmy dopiero teraz na etapie realnego końca komunizmu czy też przecięcia tej pępowiny z komunizmem, bo wiemy, jak ten system mocno był powiązany w sensie pewnego ciągu zdarzeń z tym, co zwiemy epoką komunizmu. To odcięcie się jest też manifestowane chociażby zmianą ulic, placów i takich miejsc publicznych, czyli dekomunizacją tej przestrzeni. To bardzo ważna sprawa, podobnie jak bardzo ważną sprawą od strony nie tylko finansowej, ale przede wszystkim moralnej, była ustawa o emeryturach esbeckich – zauważył.

Wszystkim zmianą, dokonywanym przez rząd w tym roku, towarzyszył konflikt polityczny, sygnowany hasłem „ulica i zagranica”, który wypalił się z kilku powodów – ocenił historyk polityki.

– To wszystko działo się w mocnym konflikcie politycznym. Mówiło się: ulica i zagranica. Ta ulica była organizowana przez rożne organizacje, może mniej zradykalizowane, jak Komitet Obrony Demokracji, czy bardziej zradykalizowane – jak Obywatele RP. W tych ostatnich demonstracjach dochodziło wręcz do takiej brutalności, która przekracza wszelkie możliwe granice, chociaż również te wcześniejsze protesty też miały taki charakter. To wszystko, mocno wspierane przez zagranicę, jak gdyby wypaliło się w ogromnej mierze, z różnych powodów: takiej autokompromitacji przywódców tego ruchu, a także ze względu na to, że jednak Polacy dostrzegali, że zmiany idą raczej w dobrym kierunku – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj