U. Krupa ws. dyrektywy UE o redefinicji urlopu rodzicielskiego: Kobieta jest predestynowana do bycia matką; ojciec pełni rolę opiekując się matką

Myślę, że każda kobieta, która urodziła dziecko, doskonale zdaje sobie sprawę, jak – od momentu poczęcia i przez cały okres ciąży – jest przekształcany jej organizm. Tych zmian nie ma ojciec – powiedziała na antenie TV Trwam w „Rozmowach niedokończonych” europoseł Urszula Krupa w związku z redefinicją urlopu rodzicielskiego w UE. Gościem programu była również prof. Urszula Dudziak.

Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy unijnej, zgodnie z którym cztery miesiące urlopu rodzicielskiego będzie musiał wykorzystać ojciec dziecka. Europoseł Urszula Krupa zauważyła, że ewolucja pomysłu urlopów ojcowskich trwa już od dłuższego czasu.

– W kwietniu tego roku Komisja Europejska zaproponowała redefinicje urlopu rodzicielskiego, który ma być urlopem płatnym – ma trwać 4 miesiące – który ma być indywidualny dla każdego pracownika, który jednak nie może zostać przeniesiony. W polskich warunkach wynika z tego, że matki po urlopie macierzyńskim i wykorzystaniu tych czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, muszą iść do pracy. Jeśli Ojciec nie weźmie tego urlopy, wtedy ten urlop przepada. Byłoby wszystko w porządku, gdyby ten urlop rodzicielski mógłby być wykorzystywany do 8 lub 12 lat – tak było w poprzednich dokumentach. Tutaj chodzi zwłaszcza o pierwszy rok życia dziecka. Matki, które urodzą dziecko, idą po dziewięciu miesiącach do pracy – tłumaczyła dr n. med. Urszula Krupa.

Europoseł wskazała, że osoby, które wydawałoby się wiedzą dużo o wychowaniu czy medycynie zadają pytanie, dlaczego ojciec nie mógłby zająć się tym dzieckiem. Dlatego, że kobieta jest predestynowana do bycia matką – podkreśliła.

– Myślę, że każda kobieta, która urodziła dziecko, wychowuje dziecko, doskonale zdaje sobie sprawę, jak – od momentu poczęcia i przez cały okres ciąży – jest przekształcany jej organizm. Najpierw po to, żeby donosić tę ciążę, a potem urodzić. (…) Całe przestrojenie hormonalne powoduje również zmiany w mózgu. Zmieniają się nie tylko struktury samych komórek, ale pewne ośrodki się powiększają. Kobieta w ogóle ma więcej włókien kojarzeniowych między prawą a lewą półkulą więc charakterystyczna jest dla niej wielozadaniowość. Matki pod wpływem hormonów są bardziej wrażliwe np. na sygnały dziecka. Tych zmian nie ma ojciec. On pełni rolę opiekując się matką. Ojciec odgrywa większą rolę po drugim roku życia dziecka, kiedy ma z nim kontakt  – akcentowała.

Natomiast prof. Urszula Dudziak zaznaczyła, że zaburzenia w naszych relacjach mogą rodzić poważne psychologiczne następstwa.

– By mówić o zdolności do miłości – człowiek jest w stanie kochać wtedy, kiedy nauczy się tej miłości, kiedy spotka się z miłością najbliższych. (…) Jeżeli jakieś zmiany, zaburzenia nastąpią w naszych relacjach, czy właśnie opuszczenie, osamotnienie, zostawienie dziecka, zerwanie relacji choćby na pewien okres czasu, będzie to rodziło bardzo poważne psychologiczne następstwa w przyszłości. Nie chodzi nam przecież o to, żeby wychować serię automatów czy robocików, trybików w wielkiej machinie biznesu, ale żeby wychować ludzi – mówiła psycholog.

 

 

 

RIRM

drukuj