[TYLKO U NAS] Red. W. Repetowicz: Talibowie znajdują się między młotem a kowadłem

Talibowie nie są zorganizowaną strukturą i znajdują się między młotem a kowadłem. Chcą pokazać światu ludzką twarz. Mówią, że nie będą mordować szyitów czy wspierać terroryzmu i chcą nawiązać stosunki dyplomatyczne z innymi krajami. To nie będzie się podobać wielu dowódcom, których będzie chciało podbierać tzw. Państwo Islamskie – powiedział Witold Repetowicz, redaktor portalu Defence24, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Talibowie bardzo szybko zdołali zająć stolicę Afganistanu. Redaktor Witold Repetowicz wyjaśnił, że „przede wszystkim nie było woli walki ze strony większości sił rządowych”.

– W momencie, gdy Amerykanie zaczęli się wycofywać, część liderów uciekła z kraju. Inni przeszli na stronę talibów i postanowili się z nimi układać. (…) Jedynie niewielka grupa postanowiła dalej stawiać opór, natomiast większość sił afgańskich nie wierzyła w zwycięstwo bez USA i bardzo szybko poddała kraj talibom – powiedział gość TV Trwam.

Działania Stanów Zjednoczonych w Afganistanie określane są jako porażka. Redaktor portalu Defence24 przyznał, że „jest to porażka wszystkich administracji”.

– Kierując się pierwotną logiką, że celem wojny było przetrącenie kręgosłupa Al-Kaidzie – to można było zakończyć przynajmniej 5 lat temu. (…) Natomiast niepierwotny cel, czyli budowanie nowego Afganistanu, okazał się domkiem z kart, który tak właśnie się rozsypał. (…) Po czwartkowym ataku wiele wskazuje na to, że porozumienie z Dohy nie będzie kontynuowane, co jeszcze bardziej zwiększa prawdopodobieństwo aktywności terrorystycznej w Afganistanie. Wkrótce może się okazać, że wróciliśmy do punktu wyjścia – podkreślił dziennikarz.

– Talibowie nie są zorganizowaną strukturą i znajdują się między młotem a kowadłem. Chcą pokazać światu ludzką twarz i mówią, że nie będą mordować szyitów czy wspierać terroryzmu i chcą nawiązać stosunki dyplomatyczne z innymi krajami. To nie będzie się podobać wielu dowódcom, których będzie chciało podbierać tzw. Państwo Islamskie – dodał.

Red. Witold Repetowicz odniósł się także do swojego wywiadu z 2016 r., który przeprowadził w Afganistanie z ówczesnym ambasadorem Unii Europejskiej w Kabulu.

– Była tam mowa o kwestii narkotyków. Wielu dowódców talibów żyje z handlu narkotykami. To są ogromne pieniądze. (…) Taki handel uderza m.in.. w Iran czy Chiny. Będzie więc ogromny nacisk na to, by talibowie zakazali obrotu narkotykami. Pierwszy ich lider zakazał takiego handlu, ponieważ jest to sprzeczne z islamem. W tym momencie nie będzie to takie łatwe. Różni watażkowie nie zrezygnują ochoczo z dochodów. To będzie kolejne zarzewie konfliktu wewnętrznego – powiedział gość „Polskiego punktu widzenia”.

Dziennikarz wskazał, że „jeżeli chodzi o sprzęt pozostawiony przez Amerykanów, często w komentarzach pomija się kwestię przeciwko komu może być on użyty”.

– Samochody opancerzone nie latają, więc nie ruszą na cele w Europie czy w Stanach Zjednoczonych. Natomiast mogą być użyte przede wszystkim wobec sąsiadów. Nim są na przykład Chiny czy Tadżykistan, będący członkiem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, na której czele stoi Rosja. Rosja ma więc zobowiązania obronne wobec Tadżykistanu. To jest dla nich zarówno zagrożenie, jak i szansa. (…) Z jednej strony oddziaływanie ekstremistyczne jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Rosji, a z drugiej strony może ona wykorzystać zagrożenie do założenia baz m.in. w Uzbekistanie, chyba że zrobią to Amerykanie, którzy chcą się dogadać właśnie z tym państwem – podkreślił red. Witold Repetowicz.

radiomaryja.pl

 

drukuj