[TYLKO U NAS] M. Gizmajer: Festiwal „REDUTY – ZBRODNIE – ECHA” opowiada o działaniach wojennych podczas II wojny światowej, ale także o zbrodniach popełnionych na ludności

II Festiwal Polskich Filmów Dokumentalnych pt. „REDUTY – ZBRODNIE – ECHA” opowiada nie tylko o działaniach wojennych, ale trochę szerzej – o zbrodniach popełnionych na ludności, tudzież o skutkach, które właściwie trwają do dzisiaj, bo jak to się mówi: wojna raz rozpoczęta nie kończy się nigdy – powiedział w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja Marek Gizmajer, prezes zarządu głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

11 i 12 października 2019 roku w Domu Pielgrzyma AMICUS w Warszawie odbędzie się II Festiwal Polskich Filmów Dokumentalnych pt. „REDUTY – ZBRODNIE – ECHA” [czytaj więcej].  Jak wyjaśnił Marek Gizmajer: „Jest to przede wszystkim festiwal rocznicowy poświęcony 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej”.

– Przyjęliśmy taką formułę, że nie tylko opowiadamy o działaniach wojennych, ale trochę szerzej, tzn. o zbrodniach popełnionych na ludności, czyli na tych, którzy najbardziej cierpią w czasie wojny, tudzież o skutkach, które właściwie trwają do dzisiaj, bo jak to się mówi: wojna raz rozpoczęta nie kończy się nigdy – powiedział rozmówca Radia Maryja.

Prezes zarządu głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy wymienił cele festiwalu, zaznaczając, że jest to „chęć pokazywania polskiej historii, która ciągle jest jeszcze nieznana i nieodkryta”.

– Jest jeszcze dużo białych plam i dla nas w kraju i dla Polonii, ale też dla obywateli innych krajów. Ciągle mamy dużo do uzupełnienia w zakresie własnej historii. Przez 45 lat byliśmy pozbawieni wolności badań historycznych. Mamy duże luki w narodowej pamięci i edukacji. Staramy się te luki uzupełniać, a ponieważ – jak wiadomo – Polaków jest około 80 milionów, a nie 35, więc staramy się grupę Polaków za granicą jakoś dokształcać, co jest też okazją do spotkań, wymiany doświadczeń, nawiązywania kontaktów. Rodzą się wtedy pomysły, nowe inicjatywy – wskazał.

Festiwal od 25 do 27 października 2019 r. odbywać się będzie także w Nowym Jorku. Pierwszego dnia przedstawione zostaną filmy związane z wrześniem 1939 roku.

– Opowiadamy o bitwie pod Wizną, majorze Hubalu i Westerplatte. (…) Dla widowni amerykańskiej to są w ogóle nieznane rzeczy. Aczkolwiek to też są białe plamy, m.in. miejsce pochówku majora Hubala do dziś nie jest znane. (…) Drugi dzień to są zbrodnie. Będziemy pokazywać zbrodnie, które są mało znane w Polsce, tzw. „pierwszy Katyń” albo „pomorski Katyń”. Otóż na Pomorzu Gdańskim między 1939 a 1940 rokiem Niemcy zgładzili od 30 do 40 tys. Polaków na podstawie list proskrypcyjnych, po prostu działaczy, ludzi aktywnych, elitę naszego narodu. Ta grupa była bardzo precyzyjnie wyselekcjonowana – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Trzeciego dnia pokazujemy tzw. echa wojny, to znaczy to, że ta wojna trwa do dziśwyjaśnił Marek Gizmajer.

– Opowiadamy m.in. o losach Polaków, którzy dotarli na bardzo Daleki Wschód, tzn. o pilotach RAF-u, którzy po II wojnie światowej nie mogli wrócić do Polski, bo zostaliby przez komunistów spacyfikowani, więc zostali w Wielkiej Brytanii i dostali kontrakty, żeby polecieć do Pakistanu. Tam jako piloci od podstaw tworzyli pakistańskie siły powietrzne. Dzisiaj to mocarstwo nuklearne, mające swoje satelity szpiegowskie, lotniskowce, a zostało zrobione praktycznie z niczego na pustyni przez 30 polskich oficerów. To też praktycznie nieznana historia – zaznaczył.

RIRM

drukuj