
[TYLKO U NAS] Ks. dr M. Siennicki SAC: Rozpoczyna się głód Eucharystii
Słowo, którym bym opisał to, co się obecnie dzieje na świecie to: „głód”. Rzeczywiście rozpoczyna się głód Eucharystii, liturgii i celebracji w tym szczególnym czasie Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia. Oczywiście możemy powiedzieć, że celebracje przeniosły się do internetu, natomiast celebracja oglądana na komputerze, na telewizorze – nie zastąpi tej prawdziwej, tej realnej naszej obecności na Mszy św. Jest pewną namiastką, ale nie jest to 100 proc. obecność – wskazał ks. Michał Siennicki SAC, doktor prawa kanonicznego, w rozmowie z portalem Radia Maryja.
Ks. Michał Siennicki, komentując bieżącą sytuację w Polsce i na świecie spowodowaną rozprzestrzeniającym się koronawirusem, zwrócił uwagę, że działalność Kościoła się nie zmieniła, jedynie forma przekazu jest inna. Kościół aktywnie funkcjonuje od zawsze, a poprzez rozpowszechnione obecnie transmisje online z nabożeństw czy modlitewnych inicjatyw, możemy zobaczyć namiastkę działań podejmowanych przez duchownych czy świeckich.
– Te celebracje nie to, że przeniosły się do internetu, one są jedynie transmitowane, bo były zawsze. Cały czas klasztory kontemplacyjne, wspólnoty zakonne sióstr czy księży, osoby świeckie, kółka różańcowe, wspólnoty modlitewne, które teraz nie mogą się gromadzić – cały czas się modlą. To jest ta niewidoczna część Kościoła. Myślę, że w tym momencie nie stanie się bardziej widoczna, bo nie będziemy robić transmisji z każdego wydarzenia (chyba nie o to chodzi). Istotne jest jednak to, żeby zdać sobie sprawę, że jako wspólnota Kościoła jesteśmy zjednoczeni na modlitwie, która czasami jest niewidoczna, ale która zawsze ma swoją moc, bo jest momentem zjednoczenia z Bogiem, który przemienia, umacnia – zaznaczył pallotyn.
Kapłan ocenił, że przeżywamy teraz czas próby. Dodał, że dzięki temu możemy bardziej uświadomić sobie, co tak naprawdę w Kościele jest najważniejsze.
– Jak wyjdziemy z tego czasu próby? To się okaże. Na pewno jest to czas kryzysu, a czas kryzysu zawsze jest momentem oczyszczenia. Może zobaczymy, że to, co jest zbędne w Kościele, zostanie zbędne, a uświadomimy sobie, co jest najważniejsze. Dzisiaj wszyscy mówią, że w Kościele najważniejsza jest Eucharystia. Wszystko inne jest pewnym dodatkiem. Eucharystia jest w centrum, jest źródłem życia i wszyscy ludzie wierzący o nią wołają, chcą uczestniczyć we Mszy św. w pełni, bardziej świadomie. Czas próby bardziej nam to pokaże i uświadomi. Daj Boże, że jak najszybciej po tym czasie zamknięcia, czasie kwarantanny, wrócimy do pełnej aktywności i nasze kościoły staną się dużo bardziej pełne, bo my sami zechcemy o wiele bardziej tę Eucharystię świadomie przeżywać. Zechcemy przeżywać ją dużo piękniej, żeby nie była uboga, szybko sprawowana, tylko rzeczywiście przygotowana, piękna, poprawnie liturgicznie sprawowana po to, aby pokazać, jaki wielki Skarb ma Kościół – posiada Eucharystię – podkreślił ks. Michał Siennicki.
Pandemia to także okres wzajemnego pomagania bliźnim, zarówno poprzez modlitwę, jak i konkretne działania, jak robienie zakupów czy zakup sprzętu. Rozmówca Radia Maryja poinformował, w jaki sposób w walkę z koronawirusem włącza się Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego. Jedną z akcji zainicjowała Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti. Chodzi o „Laptop dla ucznia”.
– Okazało się, że uczniowie zamknięci w domach ze swoim rodzeństwem, ze swoimi rodzicami, którzy pracują online, są pozbawieni dostępu do nauki, bo jest tylko jeden komputer w domu, a 4-5 osób, które w tym samym czasie potrzebują do niego dostępu. Fundacja Salvatti już zakupuje komputery, laptopy, tablety dla uczniów, którzy nie mają dostępu do internetu, bo brakuje im sprzętu – mówił kapłan.
Pierwsze laptopy w ramach inicjatywy #LAPTOPdlaUCZNIA zostały dziś przekazane do szkół w Ożarowie i Ołtarzewie. Dziękujemy ofiarodawcom – razem zmieniamy świat na lepsze. pic.twitter.com/Va6FKEVnVl
— Jakub Salvatti (@SalvattiPl) March 31, 2020
Inna pallotyńska inicjatywa to „Wasze imiona zapisane są w niebie”.
– Chodzi o modlitwę za medyków, za lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych, bo oni są na pierwszej linii frontu. Powinniśmy wspomagać ich naszą modlitwą. Ta inicjatywa jest o tyle bliska mojemu sercu, że jedna z moich sióstr jest aktywnie pracującym lekarzem, więc wiem, że wymaga pomocy. Moja mama jest pielęgniarką, też aktywnie pracuje cały czas w szpitalu. To są osoby, za które codziennie się modlę, bo wiem, jakiej pomocy potrzebują. Wychodząc do szpitala – i moja mama i moja siostra – nie wiedzą, czy wrócą do domu, ponieważ może się zdarzyć, że trafi się pacjent z koronawirusem i cały oddział zostanie zamknięty. Co zresztą w szpitalu u mojej siostry już się wydarzyło, natomiast po dokładnym sprawdzeniu mogła wrócić do domu. Ta inicjatywa „Wasze imiona zapisane są w niebie” przez to, że jest inicjatywą wychodzącą z pallotyńskiego podwórka, ale też osobiście mnie dotyka – jest szczególnie bliska mojemu sercu – zaznaczył ks. Michał Siennicki.
Monika Bilska, radiomaryja.pl


