pixabay.com

[TYLKO U NAS] Ks. dr. M. Piotrowski TChr: Grzechy nieczyste zabijają miłość. To jeden z największych dramatów, jaki dzieje się w życiu człowieka

Tak jak nie można przyjąć Komunii Świętej w stanie grzechu śmiertelnego, tak samo nie powinno być współżycia w stanie grzechu śmiertelnego. Jak człowiek jest w stanie grzechu śmiertelnego, to nie ma miłości w sercu, nie przekaże miłości swojemu małżonkowi. Będzie szukał tylko siebie. Matka Boża w Fatimie powiedziała, że grzechami, które najczęściej wprowadzają ludzi w rzeczywistość piekła – rzeczywistość absolutnego egoizmu – są grzechy nieczyste – podkreślił ks. dr Mieczysław Piotrowski TChr, redaktor naczelny czasopisma „Miłujcie się!”, podczas „Rozmów niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Jan Paweł II przez pierwszych 5 lat swojego pontyfikatu prowadził katechezy dotyczące problematyki teologii ciała. Papież Polak chciał nam uświadomić, że – jak mówił podczas jednego z wykładów – „bez zrozumienia objawionej prawdy o ludzkiej seksualności nie można zrozumieć chrześcijaństwa”.

–  Ojciec Święty mówił, jaka jest prawda o znaczeniu ludzkiej seksualności, o świętości sakramentu małżeństwa. Podkreślał, że w momencie przyjęcia przez kobietę i mężczyznę sakramentu małżeństwa Pan Bóg swoją stwórczą mocą konsekruje kobietę i mężczyznę, jednoczy ich więzami, które są nierozerwalne. Od tego momentu ci małżonkowie mają niesamowity skarb. Tym skarbem jest rzeczywista obecność Jezusa Chrystusa w ich jedności małżeńskiej. Pan Bóg pragnie, aby Jego miłość, stwórcza miłość, była przyjmowana czystym sercem i była przekazywana. Papież mówił, że współżycie seksualne ma być świętym znakiem sakramentu małżeństwa. Święty znak sakramentu – tak jak przyjęcie Komunii Świętej czy przystąpienie do sakramentu pokuty. Ojciec Święty wskazał, że poprzez akt sakramentalny współżycia seksualnego w małżeństwie małżonkowie uczestniczą w życiu i miłości Boga w Trójcy Świętej Jedynego – zaznaczył ks. dr Mieczysław Piotrowski TChr, redaktor naczelny czasopisma „Miłujcie się!”.

Człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta – to pierwsza prawda, która jest dzisiaj tak bardzo podważana przez ideologię gender.

– Wiele osób żyje nie wiedząc, kto ich stworzył i dlaczego, gdzie jest cel życia. Jak wróci się do początku – widać perspektywę człowieka, że życie nie jest tylko tu na ziemi, że nie jestem prowadzony wyłącznie przez moje popędy czy potrzeby, ale człowiek jest osobą rozumną i wolną dążącą do zbawienia. „Teologia ciała” ukazuje jak człowiek ma używać rozumu, woli i jak realizować siebie jako człowieka – wskazała dr Małgorzata Sołtyk, redaktor „Miłujcie się!”.

Jesteśmy obdarowani przez Pana Boga miłością, ale też powołani do tego, aby miłością dzielić się z drugim człowiekiem. Papież Polak podkreślał, że małżonkowie mają stawać się „ikoną Trójcy Świętej”.

– W Ruchu Czystych Serc najpierw stajemy wobec tej prawdy: zostaliśmy wybrani do miłości, stworzeni przez Miłość. Powołani do tego, żeby miłość w sensie ucieleśnionym objawiła się w nas i przez nas – podkreślił ks. Dariusz Węgrzyn, moderator Ruchu Czystych Serc diecezji kieleckiej.

Dlaczego dzisiaj tak bardzo przeszkadza prawda, że człowiek został stworzony jako mężczyzna i niewiasta? Komu zależy na wykrzywianiu rzeczywistości?

– Pan Bóg poprzez prawo moralne, które zostało wypisane w sercach pierwszych ludzi mówił do nich, co jest dobre, a co złe. Pokusa złego duch polegała na tym, że człowiek uwierzył w kłamstwo szatana o tym, że „nie jest prawdą to, co Pan Bóg mówi” (…). Pokusa złego ducha ciągle jest obecna. Ci, którzy propagują ideologię gender mówią, że przykazania są opresyjne, że nauka Kościoła katolickiego zniewala człowieka. Prawdziwa wolność jest wtedy, kiedy człowiek jest wierny Bożym przykazaniom (…). Miłość jest możliwa tylko w zjednoczeniu z Jezusem i tylko w posłuszeństwie Bożym przykazaniom – mówił ks. dr Mieczysław Piotrowski TChr.

Dlatego grzechy nieczyste są tak bardzo niebezpieczne i niszczące człowieka – kontynuował kapłan. Istotą grzechów nieczystych jest zniewolenie – dodał gość TV Trwam.

– Poprzez świadome i dobrowolne popełnianie grzechów nieczystych (współżycie przedmałżeńskie, zdrada małżeńska, pornografia, akty homoseksualne itd.) człowiek oddaje się pod panowanie sił zła. Te grzechy zabijają miłość. To jeden z największych dramatów, jaki dzieje się w życiu człowieka, kiedy świadomie i dobrowolnie odrzuca miłość i przestaje wierzyć w to, co Bóg mówi do nas poprzez szóste i dziewiąte przykazanie. A mówi: Kocham ciebie, Ja jestem Źródłem Szczęścia. Współżycie seksualne ma być znakiem sakramentu małżeństwa. Tylko wtedy jest czymś, co uświęca małżonków, jeżeli żyją w stanie łaski uświęcającej. Tak jak nie można przyjąć Komunii Świętej w stanie grzechu śmiertelnego, tak samo nie powinno być współżycia w stanie grzechu śmiertelnego. Jak człowiek jest w stanie grzechu śmiertelnego, to nie ma miłości w sercu, nie przekaże miłości swojemu małżonkowi. Będzie szukał tylko siebie. Matka Boża w Fatimie powiedziała, że grzechami, które najczęściej wprowadzają ludzi w rzeczywistość piekła – rzeczywistość absolutnego egoizmu – są grzechy nieczyste – akcentował redaktor naczelny czasopisma „Miłujcie się!”.

Relacja między osobami musi być w prawdzie i wolności.

– Każda osoba jest darem. Ja staję się bezinteresownym darem dla drugiej osoby i druga osoba też dla mnie. W momencie, kiedy traktuję drugą osobę jako przedmiot, żeby osiągnąć swoje cele, gdy pojawia się grzech – Pan Bóg nie uświęca tej relacji. Gdy pojawia się nieczystość nie może być mowy o komunii, o której mówił Ojciec Święty. Komunia jest wymagająca. Człowiek musi dbać o czyste serce, być w stanie łaski uświęcającej i ofiarowywać się dla drugiego człowieka – powiedziała dr Małgorzata Sołtyk.

Św. Jan Paweł II wskazywał, że „kobiecość niejako odnajduje siebie w obliczu męskości, podczas gdy męskość potwierdza się przez kobiecość”. W jaki sposób Ruch Czystych Serc pomaga młodym, aby w obliczu tych słów Papieża Polaka budowali między sobą taką relację?

– Kiedy ktoś dotyka mojego ciała dotyka mnie. Formacja Ruchu Czystych Serc w konkretnym momencie sprowadza się do tego, żeby uświadomić sobie, iż jesteśmy ludźmi, których odkupił Jezus Chrystus, który też przyjął ciało i pouczał nas, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego. Nie można zredukować człowieka do rzeczy, którą można użyć. W pewnym momencie Jan Paweł II mówi o wstydzie, który pojawił się po grzechu. Ten wstyd w jakimś sensie chroni nas przed użyciem drugiego człowieka. Wstyd nie polega na tym, że wstydzę się swojego ciała, albo druga osoba wobec mnie wstydzi się swojego ciała. Człowiek wstydzi się, kiedy w pewnym momencie zobaczy, że jest zdolny do tego, żeby i swoje ciało, i ciało drugiego człowieka potraktować jak rzecz. W kobiecie pojawia się wstyd, kiedy uświadamia sobie, że ktoś patrzy na nią, jak na ciało, które można użyć, że może zostać zredukowana z podmiotu do przedmiotu. Wstyd pomaga nam popatrzeć na siebie, jak na osobę, która oprócz ciała ma także duszę – zwrócił uwagę moderator Ruchu Czystych Serc diecezji kieleckiej.

Dr Małgorzata Sołtyk dodała, że Kościół nie mówi o tym, że ciało jest złe i że „trzeba zakrywać się od stóp do głów”. Podkreśliła także znaczenie czystości serca.

– Nie. Kościół mówi, że ciało jest dobre, a zasady są po to dane, aby mogło służyć do tego, do czego zostało stworzone – do świętych celów, do celów pięknych. Czystość, która tak bardzo jest dzisiaj wyśmiana i zdeprecjonowana, tak naprawdę jest cnotą. Cnota to coś dobrego, czym człowiek powinien się chlubić. Czy dzisiaj ludzie w przestrzeni publicznej chlubią się cnotą czystości? Chlubią się bezwstydem. To jest problem. Ludzie, którzy żyją w czystości serca – nie tylko seksualnej – są szczęśliwi, to piękni ludzie, którzy tworzą piękne relacje. Jeżeli ktoś nie wierzy, niech przyjedzie na rekolekcje czy spotkanie wspólnoty Ruchu Czystych Serc i zobaczy ludzi, którzy kiedyś żyli w związkach grzesznych, bez Boga, a następnie nawrócili się i teraz świadczą o tym, że szacunek do drugiego człowieka, troska o własne ciało, o godność jest tym, w czym człowiek się realizuje. Nie chodzi o ograniczenia, ale o cel – odnalezienie piękna miłości – akcentowała redaktor „Miłujcie się!”.

radiomaryja.pl

drukuj