fot. Robert Sobkowicz /Nasz Dziennik

Trwają przygotowania do Marszu Niepodległości

Przygotowania do największej patriotycznej manifestacji w Europie weszły w kluczową fazę. Tegoroczny Marsz Niepodległości przejdzie ulicami Warszawy pod wymownym hasłem „Polak w Polsce gospodarzem”.

11 listopada w Warszawie po raz kolejny zgromadzą się setki tysięcy polskich patriotów. Wymowne hasło tegorocznego marszu stanowi odpowiedź na próby rozmywania tożsamości narodowych.

– Dzisiaj pytamy, kto jest gospodarzem w tej wspólnocie narodowej – stąd hasło „Polak w Polsce gospodarzem” – zaznaczył prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”, Bartosz Malewski.

Organizatorzy podkreślają, że Polacy muszą sprzeciwić się nielegalnej migracji i zachować pełną podmiotowość i prawo do decydowania we własnym kraju.

– Możemy być gościnnym narodem i współpracować z innymi narodami, ale nie pozwolimy innym ustalać koloru ścian w naszym domu – powiedział Bartosz Malewski.

W tym roku do wspólnego pochodu dołączają liczne środowiska społeczno-zawodowe. Na czele marszu pojadą polscy rolnicy w ciągnikach Ursus, a w organizację zaangażowani są myśliwi oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, walczący o suwerenność gospodarczą i prawa polskich pracowników.

– „Solidarność” o to, aby Polacy byli gospodarzami w swoim państwie, walczyła, walczy i walczyć będzie”. To jest idea, o którą członkowie i sympatycy „Solidarności” walczą już od 46 lat – mówił zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Bartłomiej Mickiewicz.

Wydarzenie cieszy się ogromnym poparciem społecznym – z badań wynika, że ponad 54 proc. Polaków odnosi się do niego pozytywnie, traktując je jako nieodłączny element Święta Niepodległości. Własnej, oddolnej i potężnej manifestacji patriotyzmu zazdroszczą Polakom środowiska patriotyczne z całej Europy – zaznaczył szef sztabu Marszu Niepodległości, Marcin Osowski.

– Regularnie słyszymy od naszych przyjaciół z Europy, jak bardzo zazdroszczą nam Marszu Niepodległości. Reprezentujemy wydarzenie, które dla większej części naszego narodu stało się po prostu nieodłącznym elementem świętowania 11 listopada – podkreślił Marcin Osowski.

Przez lata manifestacja napotykała jednak na opór i systemowe utrudnienia. Ratusz miasta stołecznego Warszawy pod kierownictwem Rafała Trzaskowskiego wielokrotnie zaskarżał i blokował przyznanie wydarzeniu statusu zgromadzenia cyklicznego, co unieważnił dopiero Sąd Najwyższy. Organizatorzy podkreślają, że walka o Marsz Niepodległości to także obrona podstawowej wolności słowa.

– W Polsce, nie tylko na Zachodzie, ogranicza się nam wolność słowa. Nie możemy mówić oczywistych prawd, tego właśnie, że to Polak, a nie kto inny – nie Ukrainiec, nie Białorusin, nie Niemiec, nie Francuz – jest gospodarzem w Polsce, za którą nasi przodkowie przelewali krew – zaznaczył prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”.

Marsz Niepodległości tradycyjnie rozpocznie się na rondzie im. Romana Dmowskiego w Warszawie. O godz. 14.00 nastąpi odśpiewanie hymnu i wymarsz. Uczestnicy przejdą z ronda Dmowskiego Alejami Jerozolimskimi oraz mostem Poniatowskiego na błonia Stadionu Narodowego, gdzie zaplanowano m.in. wystąpienia oraz koncerty.

TV Trwam News

drukuj