fot. twitter.com

Syryjscy uchodźcy powracają do ojczyzny

75 tys. syryjskich uchodźców powróciło do ojczyzny. Chodzi o tereny, z których armia turecka wyparła tzw. Państwo Islamskie. Premier Turcji poinformował, że są to głównie kobiety, młodzież i dzieci.

Wcześniej turecki minister spraw zagranicznych powiedział, że około stu tysięcy Syryjczyków powróciło z Turcji do regionu wyzwolonego od islamistów.

Powrót na ten obszar był możliwy dzięki przeprowadzonej latem ub.r. pod kryptonimem „Tarcza Eufratu” tureckiej operacji wojskowej w północnej Syrii. Wówczas dochodziło również do starć z oddziałami kurdyjsko-syryjskiej milicji, którą Ankara uważa za część Partii Pracujących Kurdystanu.

Odnosząc się do sytuacji na terenach odbijanych z rąk dżihadystów,      ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Polskiej sekcji Papieskiej Organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie wskazał, że większość uchodźców chce wrócić do ojczyzny. Dlatego inicjatywy, które podejmuje Kościół, a także polski rząd – czyli pomoc na miejscu – to odpowiedź na oczekiwania Syryjczyków.

– Czasami mówimy, że utrzymanie uchodźców kosztuje tysiące euro miesięcznie. Jeśli chodzi o utrzymanie tam, na miejscu, to jest to około 100 euro. Oczywiście, nie jest to życie w luksusie, tylko egzystencja, żeby nie umrzeć z głodu. Natomiast też szukają pracy, żeby dopełnić te zasiłki, które dostają w formie paczek żywnościowych i środków higienicznych. Powoli pokazuje to to, że ta pomoc na miejscu ma sens. Oczywiście, potrzebują zapewnienia, że nie umrą z głodu, zapewnienia, że jeśli będą potrzebować pomocy medycznej dla dzieci, czy dla swoich najbliższych, to ją otrzymają. Ta pomoc, to co robi rząd polski i pół miliona przekazane tylko przez naszą fundację „Pomoc Kościołowi w potrzebie” okazały się bardzo potrzebne – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

Władze Turcji przekazały, że z trzech milionów syryjskich uchodźców, którzy schronili się na terenie tego kraju, ponad 900 tys. to dzieci i młodzież w wieku szkolnym; z tego 612 tys. uczy się w tureckich szkołach publicznych lub ośrodkach szkolnych zorganizowanych na terenie obozów uchodźców.

„W obecnym roku szkolnym 65 proc. dzieci i młodzieży syryjskiej przebywającej w naszym kraju uczęszcza do szkół; to o 30 proc. więcej niż w 2016 r.” – powiedział szef tureckiego MSZ.

RIRM

drukuj