Strażacy ubiegłej doby interweniowali aż 1960 razy

W ciągu ostatnich 24 godzin strażacy w Polsce interweniowali prawie 1960 razy, usuwając skutki intensywnych opadów deszczu, lokalnych podtopień, burz i silnych wiatrów – poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Tylko w województwie łódzkim strażacy wyjeżdżali aż 614 razy. Ponadto najwięcej interwencji odnotowano na terenie województwa małopolskiego, mazowieckiego, dolnośląskiego, śląskiego i świętokrzyskiego.

Działania jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej na terenie tych województw polegały głównie na wypompowywaniu wody z piwnic zalanych obiektów i terenów, usuwaniu, umacnianiu oraz podwyższaniu i monitorowaniu wałów przeciwpowodziowych, zabezpieczaniem przed zalaniem budynków oraz usuwaniu z dróg i ulic powalonych drzew.

Obecnie na wszystkich rzekach w Polsce według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekroczonych jest 56 stanów alarmowych i 99 stanów ostrzegawczych – zaznaczył Paweł Frątczak.

Od poniedziałku jednostki straży pożarnych wyjeżdżały do usuwania skutków nawałnic prawie 5350 razy.

Tymczasem jak poinformowało Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego poziom rzek w woj. śląskim przekroczył  stan ostrzegawczy na 14 wodowskazach, a alarmowy na dwóch. Minionej doby straż pożarna interweniowała 152 razy w zalanych piwnicach i posesjach.

Stan alarmowy przekroczyła rzeka Brynica w Brynicy oraz Mała Panew w Krupskim Młynie. Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje w gminie Żarnowiec w powiecie zawierciańskim, a pogotowie przeciwpowodziowe w gminach Lipie i Krzepice w powiecie kłobuckim, gminach Sośnicowice i Gierałtowice w powiecie gliwickim, Krupskim Młynie w powiecie tarnogórskim, Mstowie w powiecie częstochowskim oraz mieście Gliwice.

Nigdzie nie zarządzano jednak ewakuacji. Nie doszło też do uszkodzenia wałów. Według dyżurnego Centrum Zarządzania Kryzysowego dalszy rozwój sytuacji zależy od intensywności zapowiadanych opadów i tego, gdzie wystąpią. Na niektórych wodowskazach stan wody stabilizuje się, na innych jest wciąż tendencja wzrostowa.

RIRM/PAP

drukuj