fot. PAP/Tomasz Gzell

Spór o protesty wyborcze

Koalicja Obywatelska chce wyłączyć Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z orzekania. To reakcja na protesty wyborcze złożone przez Prawo i Sprawiedliwość. Zdaniem opozycji Izba jest upolityczniona i na żądanie PiS-u może zmienić wynik wyborów do Senatu. Lewica nie wyklucza ponownego przeliczenia głosów, ale oczekuje jawnej weryfikacji.

Koalicja Obywatelska nie zgadza się na to, by Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ponownie przeliczyła głosy oddane w wyborach do Senatu.

– W naszej ocenie, ale i również w ocenie ekspertów, nowoutworzona izba przy trzykrotnie łamaniu konstytucji, nie daje żadnych gwarancji niezawisłości, niezależności, a jej sędziowie mają charakter osób, które zostały wybrane  z naruszeniem konstytucji – mówi poseł KO Mariusz Witczak i zapowiada, że opozycja złoży wniosek w sprawie wyłączenie Izby od orzekania.

– Nie pozwolimy na to, aby PiS swoimi sztuczkami zmieniał demokratyczny wybór Polaków. 10 dni temu Polacy wyraźnie oddali większość w izbie wyższej, w Senacie, opozycji – zaznacza senator elekt KO Marcin Bosacki.

Polityk jednocześnie zapowiada kolejne donosy na Polskę.

– Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna w tej właśnie sprawie spotka się z dwoma paniami – szefowymi Rady Europy – dodaje Marcin Bosacki.  

To niezrozumiała decyzja, bo nie tylko Prawo i Sprawiedliwość chce ponownego przeliczenia głosów, ale również sama Koalicja Obywatelska – podkreśla rzecznik rządu Piotr Müller.

– Wniosek PO odbieramy raczej jako ruch o charakterze politycznym, podgrzewania emocji wokół rzeczy, które tak naprawdę powinny być rozpatrywane w sposób standardowy – mówi rzecznik rządu.

Lewica jest temu przeciwna. Choć nie podważa zgodnych z prawem protestów wyborczych, to chce, by ponowne przeliczenie głosów przebiegało w sposób jawny.

– Pod kontrolą opinii publicznej, pod kontrolą mediów, na jawnych, a nie na niejawnych posiedzeniach. Uważamy, że to sprawa kluczowa, aby obywatele mieli pewność, że wyniki wyborów nie zostały zmanipulowane – wskazuje Adrian Zandberg, szef Lewicy Razem.

Prawo i Sprawiedliwość chce na nowo przeliczyć głosy w sześciu okręgach, Koalicja Obywatelska w trzech.

TV Trwam News

drukuj