Służby ostrzegają przed silnymi opadami deszczu

W nocy z czwartku na piątek mogą wystąpić intensywne opady deszczu w woj. świętokrzyskim, łódzkim, mazowieckim, małopolskim i śląskim co może spowodować punktowe wzrosty stanów wód – ostrzega Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

W czwartek w RCB odbyła się wideokonferencja z dyrektorami Wydziałów Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego urzędów wojewódzkich. Jak poinformowano po spotkaniu, z prognoz synoptyków wynika, że w nocy z czwartku na piątek mogą wystąpić intensywne opady deszczu w województwach świętokrzyskim, łódzkim, mazowieckim, małopolskim i śląskim. Sytuacja może być podobna jak w ostatnich dniach w powiatach myślenickim i limanowskim (Małopolska).

Burze mogą też występować na wschodzie kraju – w województwach: lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.

Dyrektorzy WBiZK zostali poproszeni o podjęcie wszelkich działań, aby w przypadku sprawdzenia się prognoz, zminimalizować skutki opadów i ochronić ludność i infrastrukturę – poinformowano w komunikacie.

Jak zaznaczono chodzi m.in. o przekazanie informacji o zagrożeniu na szczebel powiatowy i gminny oraz wykorzystanie wszelkich możliwych środków do powiadomienia ludzi o możliwości wystąpienia zagrożenia.

Nawałnicę przechodzą nad Polską od niedzieli. Najtrudniejsza sytuacja była w niedzielę i w poniedziałek, kiedy to strażacy przeprowadzili w sumie ponad 2300 akcji związanych z intensywnymi opadami deszczu i wichurami. W nocy z wtorku na środę silne opady deszczu spowodowały wezbranie lokalny potoków i rzek m.in. w dwóch powiatach myślenickim i limanowskim (woj. małopolskie). Podtopionych zostało ponad 400 budynków mieszkalnych i m.in. szpital.

Strażacy apelują, by podczas nawałnic i burz pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Usuńmy donice z parapetów i balkonów. Jeśli burza zacznie się, gdy będziemy w drodze do domu, nie chowajmy się pod drzewami, wiatami czy słupami, tylko w budynku. Jeśli jedziemy autem, zatrzymajmy się na poboczu lub lepiej na parkingu i przeczekajmy – przypomniał rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak.

PAP

drukuj