fot. sxc.hu

Skarbówka „ściąga” zaległy abonament RTV z nadpłaty podatku

Urząd Skarbowy potrąca z nadpłaconego podatku od dochodów zaległy abonament. Z taką sytuacją spotkał się jeden z podatników. Mężczyzna czekał na zwrot 1 800 zł nadpłaconego podatku. Otrzymał 400 zł. Jego przypadek opisują media.

Resort finansów tłumaczy, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Warto jednak przypomnieć, że były już premier Donald Tusk nawoływał do niepłacenia abonamentu.

Platforma Obywatelska do tej pory nie zmieniła sposobu finansowania mediów publicznych – mówi senator Grzegorz Czelej, przewodniczący senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

– Problem abonamentu polega na tym, że opłaca go jedynie 10 proc. rodzin, które powinny płacić. W związku z tym, wysokość abonamentu jest wielokrotnie wyższa, niż mogłaby być, gdyby płacili go wszyscy. Wpływy z abonamentu – gdyby był pięciokrotnie niższy, a gdybyśmy płacili wszyscy – byłyby dwa razy większe. Mamy więc do czynienia z patologiczną sytuacją, w której 10 proc. rodzin płaci abonament, natomiast większość nie. Rząd od sześciu lat obiecuje, że rozwiąże ten problem, wprowadzi ustawę o opłacie audiowizualnej, i mimo tych wielokrotnych zapowiedzi, nie zrobił nic – podkreśla senator Grzegorz Czelej.

Rząd proceduje obecnie ustawę, która zwalnia osoby po 75. roku życia z informowania poczty o tym, że są zwolnione z płacenia abonamentu.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma prawo domagać się zaległej opłaty RTV za pięć lat. Daje to z odsetkami około 1 400 zł.

RIRM

drukuj