fot. Rafał Oleksiewicz

Siatkówka. Polki w COS Spała szykują się do walki o igrzyska. J. Nawrocki: Wszystko jest możliwe

Dziewiętnaście siatkarek trenuje w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio. „Jest osiem zespołów i każdy widzi swoją szansę. Są oczywiście faworyci, ale wszystko może się zdarzyć” – mówi trener reprezentacji Polski Jacek Nawrocki.


Biało-czerwone bardzo dobrym występem na mistrzostwach Europy zapewniły sobie prawo gry w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk. Między 7, a 12 stycznia w holenderskim Apeldoorn o jeden bilet do Tokio walczyć będą drużyny Polski, Bułgarii, Holandii, Azerbejdżanu, Chorwacji, Niemiec, Belgii i Turcji.

Koncentrujemy się nad tym, by jak najlepiej się przygotować. Wszystko może się zdarzyć, tym bardziej, że jest środek sezonu. Jeżeli będziemy potrafili wykorzystać te rzeczy, które „chodzą w klubach” to będzie dobrze. Trzeba się skupić nad sportową stroną. Bardzo ważne będzie utrzymanie naszego poziomu we wszystkich elementach. Bardzo ważna będzie szybkość złapania relacji naszych rozgrywających z pozostałymi zawodniczkamidodaje Jacek Nawrocki.

Szkoleniowiec, podobnie jak przed świetnymi w wykonaniu Polek mistrzostwami Europy zdecydował, że zgrupowanie odbędzie się w spalskim COS.

Wszystkie warunki są tu dobre, świetnie przygotowana sala. Postanowiliśmy trochę zmienić klimat. Byliśmy już w Spale przed mistrzostwami i wtedy to się sprawdziłotłumaczy szkoleniowiec.

Z miejsca zgrupowania cieszy się też liderka polskiej kadry Malwina Smarzek-Godek.

Bardzo się cieszę, że trenujemy w Spale, bo mam blisko do domu. A tak serio, to fajnie. Jest odskocznia od klubu, zawsze coś innego. Cieszę się, że trener zmienił to miejsce i że trenujemy w spalskim COS – mówi Smarzek-Godek.

Polka, która na co dzień występuje w lidze włoskiej, jeszcze 26 grudnia grała mecz ligowy.

Dzień później byłam już w Spale, więc cieszę się, że trener da nam wolne w Sylwestra i Nowy Rok. Przydadzą się dwa dni odpoczynku – dodaje.

Siatkarki i trener nie chcą zbyt dużo mówić o problemach, jakie wyniknęły po mistrzostwach Europy. Na jaw wyszło bowiem, że duża część drużyny chciałaby współpracować z innym szkoleniowcem.

Najważniejsze jest, żebyśmy się szanowali. My szanujemy trenera, on szanuje nas. Mamy jeden wspólny cel. Jesteśmy tutaj po to, żeby zakwalifikować się na igrzyska – mówi Malwina Smarzek-Godek.

W pierwszych dniach 2020 roku Polki nadal będą trenować w Spale, a 5 stycznia polecą do Holandii. Trener zabierze na turniej kwalifikacyjny czternaście zawodniczek. Awans do turnieju olimpijskiego w Tokio wywalczy tylko jeden zespół.

Biuro Prasowe Centralnego Ośrodka Sportu/Sport.RIRM

drukuj