Senat: zakończyła się debata nad ustawą budżetową na rok 2024
W Senacie zakończyła się debata nad ustawą budżetową na rok 2024. W trakcie obrad do ustawy zostały zgłoszone poprawki, którymi zajmie się senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych. Głosowanie nad budżetem jest planowane jeszcze w środę.
W środę w Senacie odbyła się debata nad ustawą budżetową na rok 2024. Przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, senator Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej, przedstawiając sprawozdanie o pracach nad przyjętym przez Sejm budżetem, powiedział, że komisja rekomenduje przyjęcie ustawy budżetowej bez poprawek.
Przypomniał, że w budżecie zawarte są podstawowe wskaźniki związane z finansami publicznymi. Zakłada się, że rok 2024 będzie rokiem ożywienia wzrostu gospodarczego i zgodnie z założeniami wzrost PKB w tym roku ma wynieść 3 procent.
„Istotnym elementem, który będzie miał wpływ na wyniki budżetu w roku bieżącym, to także sprawy związane z dynamiką spożycia prywatnego. Tutaj zakłada się, że będzie ono wynosiło ponad 3 procent. Zakłada się, że będzie to spowodowane wyższą dynamiką transferów społecznych. Wiemy, że wzrosły świadczenia z 500 plus do 800 plus, nastąpi także waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych, (…) podniesiona zostanie płaca minimalna” – powiedział senator Kazimierz Kleina.
https://twitter.com/PolskiSenat/status/1750145677617725782
Według polityka w tym roku nastąpi też wzrost inwestycji, co wpłynie na zwiększenie dynamiki wzrostu gospodarczego.
Dodał, że bezrobocie w roku 2024 powinno się utrzymywać na niskim poziomie i na koniec tego roku powinno wynosić 5,2 procent.
„Istotnym elementem, który będzie przyczyniał się do większej aktywności, większej konsumpcji, (…) będzie wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Ten wzrost w tym roku będzie istotny i będzie wynosił 9,8 procent” – stwierdził.
Klein przypomniał też, że zgodnie z ustawą budżetową na rok 2024 dochody państwa zaplanowano na blisko 682,4 mld zł, wydatki na 866,4 mld zł, a deficyt ma nie przekraczać 184 mld zł.
Senator Grzegorz Bierecki z Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiając w imieniu mniejszości sprawozdanie o pracach nad budżetem w senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, powiedział, że klub PiS będzie głosował przeciwko ustawie budżetowej na rok 2024 i zamierza złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie prawidłowości procesu legislacyjnego uchwalania budżetu, w związku z „bezprawnym niedopuszczeniem do prac w Sejmie dwóch posłów”. Jak dodał, było to naruszenie procedury.
Bierecki poinformował też że klub PiS złożył cztery poprawki do budżetu, które dotyczą zwiększenia budżetu Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Kancelarii Prezydenta RP.
„Postulujemy w tych poprawkach przywrócenie środków na rzecz instytucji, które zostały w Sejmie (…) potraktowane źle. Jak twierdzono już w Sejmie, tak naprawdę te działania były wynikiem zemsty” – powiedział polityk.
Podczas debaty w Senacie głos zabrał także minister finansów, Andrzej Domański.
„Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że zmiana polityczna, jaka zaszła 15 października, oznacza pozytywne informacje dla polskiej gospodarki i została pozytywnie przyjęta przez rynki. Złoty się umacnia, pozytywnie zareagowała giełda, a rentowność obligacji spadły i osiągnęły w grudniu poziom 5 proc., najniższy od 2022 r.” – powiedział minister Andrzej Domański.
Przypomniał, że w październiku 2022 r. rentowność polskich obligacji 10-letnich wynosiła 8,73 procent. Dodał, że w grudniu 2023 r. rentowność spadła do 5 proc., co pokazuje, że „ten rząd cieszy się olbrzymim zaufaniem rynków”.
„Nie będzie problemu ze sfinansowaniem potrzeb pożyczkowych i już pierwsze aukcje w styczniu to potwierdzają. Sprzedaliśmy bez problemu emisje w złotych i w euro. Cieszyły się one olbrzymim zainteresowaniem inwestorów” – stwierdził minister finansów.
„Jest też pozytywna reakcja ze strony agencji ratingowych, podnoszą one prognozy wzrostu gospodarczego i pojawiają się informacje o możliwości podniesienie ratingu” – dodał.
Powiedział, że budżet zakłada wzrost PKB o 3 proc. w bieżącym roku i dochody budżetu będą wynosić 682,4 mld zł, a ich wzrost będzie napędzany poprawiającą się sytuacją makroekonomiczną, na co z kolei będzie miała wpływ rosnąca konsumpcja prywatna.
„Wyzwaniem jest eksport, słaba gospodarka światowa sprawia, że eksport ma problemy, ale sądzimy, że w drugiej połowie roku eksport się będzie poprawiał” – stwierdził Domański.
Polityk dodał, że wzrost będzie napędzać także pobudzenie inwestycji. Wskazał tutaj na napływ środków z Krajowego Planu Odbudowy.
„Zwiększy się popyt na pracę, sytuacja na rynku pracy będzie ulegać stopniowej poprawie. (…) Wzrost wynagrodzeń wyniesie 9,8 proc., inflacja spadnie wyraźnie i wyniesie 6,6 proc. średniorocznie, podczas gdy w 2022 roku średnioroczna inflacja wyniosła 14,4 proc., zaś inflacja średnioroczna w 2023 r. wyniosła 11,4 proc.” – ocenił minister.
Przypomniał, że wydatki budżetu w 2024 r. wyniosą 866,4 mld zł, co pozwoli na „zrealizowanie kluczowych obietnic i kluczowych konkretów, do jakich się zobowiązaliśmy w kampanii wyborczej”.
Wskazał, że budżet zawiera środki na 30-proc. podwyżki nauczycieli, 33-proc. podwyżki dla nauczycieli początkujących oraz na 20-proc. podwyżki dla sfery budżetowej, pracowników KRUS i ZUS oraz dla funkcjonariuszy.
Dodał, że w budżecie zapisano 117,9 mld zł subwencji dla samorządów, 192 mld zł na służbę zdrowia – łącznie z NFZ, przy czym dodatkowo fundusz dostanie 3 mld zł w obligacjach. Środki na obronę narodową to 118 mld zł, a więc 3,1 proc. PKB, zaś łącznie z Funduszem Wsparcia Sił zbrojnych – 158,8 mld zł.
„Deficyt budżetu w 2024 r. wyniesie 184 mld zł i będzie wyższy niż w roku ubiegłym, ale warto zobaczyć, z czego to się bierze. Wydatki budżetu w roku 2024 w stosunku do znowelizowanej ustawy budżetowej rosną o 173 mld zł. Przy czym wynika to z przeniesienia finansowania 13. i 14. emerytur z Funduszu Solidarnościowego do budżetu państwa, podniesienia świadczenia wychowawczego z 500 do 800 zł, zwiększenie wydatków obronnych w budżecie państwa o prawie 21 mld zł, wzrost subwencji dla samorządów o 18 mld zł, zwiększenie finansowania służby zdrowia w budżecie państwa o 14 mld zł” – wyliczał Andrzej Domański.
Wskazał także, że deficyt sektora finansów publicznych w 2024 r. ma wynieść 5,1 proc. i że będzie niższy niż z roku 2023, kiedy to było 5 procent. Przypomniał także, że rząd Donalda Tuska zamierza prowadzić „odpowiedzialną politykę fiskalną” i że zostanie powołana Rada Fiskalna, która „będzie pilnować dobrych praktyk” w tym zakresie.
Minister finansów odpowiadał także na pytania senatorów. W trakcie tych odpowiedzi zadeklarował m.in., że będzie „dążyć do konsolidacji finansów publicznych, aby jak najmniej wydatków było poza budżetem”.
„Jednak ze względu na skalę tych wydatków to nie było możliwe w tegorocznym budżecie. Same fundusze BGK to ponad 130 mld zł” – powiedział Domański.
Wymienił, że kary – jakie zostały nałożone na Polskę przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a potrącone zostały przez Komisje Europejską – to 626 mln euro wraz z odsetkami.
Poinformował, że we wszystkich resortach trwają audyty. Dodał także, ze rząd będzie starał się zwiększyć inwestycje publiczne oraz prywatne.
„Dlatego wydłużamy vacatio legis dla zmian podatkowych, będziemy w następnych miesiącach przedstawiać istotne rozwiązania w obszarze podatkowo-składkowym. Rezygnacja z wdrożenia Krajowego Systemu e-Faktur jest elementem, który zwiększa bezpieczeństwo prowadzenia działalności gospodarczej” – powiedział minister Domański.
Odpowiadał także na pytanie o grożącą Polsce procedurę nadmiernego deficytu. Wyjaśnił, że brane jest pod uwagę objęcie Polski taką procedurą i że decyzja w tej sprawie będzie podejmowana „po wynikach 2023 r., w kwietniu”.
„Przy czym procedura to jedno, a drugie to rekomendacje, jakie będą jej towarzyszyły. Ciężko pracujemy, aby przy podejmowaniu decyzji uwzględniono w czynniki wynikające z trwającej wojny i z wysokich cen energii, które mają wysoki wpływ na deficyt budżetu w Polsce” – powiedział polityk.
Dodał, że spotkał się już z komisarzem UE odpowiedzialnym za budżet.
„Będziemy prowadzić kolejne rozmowy, aby Polska nie była objęta procedurą nadmiernego deficytu” – zapewnił minister Andrzej Domański.
W odpowiedzi na kolejne pytania przypomniał o trwających w Ministerstwie Finansów pracach nad zmianami w systemie finansowania samorządów. Wyjaśnił, że prefinansowanie projektów z KPO, jakie zostały udzielone przez PFR, to 5 mld zł. Dodał, że „są wątpliwości, jak to prefinansowanie następowało”.
Odpowiedział także na pytanie o podwyżki dla nauczycieli.
„Dla nauczyciela początkującego średnie wynagrodzenie rośnie średnio o 1 577 zł, dla nauczyciela mianowanego o 1 720 zł, zaś dla dyplomowanego średnie wynagrodzenie rośnie o 2 198 zł. To jest skala podwyżek, najwyższa w historii” – powiedział polityk.
W trakcie obrad Senatu do budżetu zostały zgłoszone poprawki. Jeszcze w środę zajmie się nimi Komisja Budżetu i Finansów Publicznych. Również w środę jest planowane głosowanie nad budżetem.
Jeśli Senat poprzez propozycję Komisji Budżetu i Finansów Publicznych i przyjmie budżet bez poprawek, to ustawa trafi do prezydenta do podpisu. Według art. 224 konstytucji (rozdział X „Finanse Publiczne”) Prezydent RP może w ciągu siedmiu dni podpisać ustawę budżetową, ewentualnie może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę zgodności jej zapisów z ustawą zasadniczą. Trybunał ma maksymalnie dwa miesiące od dnia złożenia wniosku na wydanie orzeczenia. Konstytucja przewiduje także, że jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, może on w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.
PAP



