fot. pixabay.com

Sejm uchwalił ustawę o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym

Sejm przyjął ustawę powołującą Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Gromadzone na Funduszu środki zwiększą ochronę nabywców nowych mieszkań – zapewnia prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Jednocześnie odrzuca obawy o możliwym wzroście cen mieszkań.

Upadek dewelopera dla wielu osób oznacza utratę oszczędności życia. Aby chronić nabywców, Sejm przyjął projekt ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym.

Głosowało 451 posłów: 417 za, 30 przeciw, a 4 się wstrzymało.

Na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny każdy deweloper będzie wpłacał składkę. Jest to maksymalnie 2 proc. wpłaty nabywcy na mieszkaniowy rachunek powierniczy.

– Gwarancją wypłaty są objęte wszystkie umowy dewelopera z nabywcą. Gwarancja DFG zostanie uruchomiona także w przypadku upadku banku prowadzącego mieszkaniowy rachunek powierniczy – zaznaczyła poseł PiS Anna Paluch.

W razie problemów dewelopera, Fundusz pozwoliłby nabywcy odzyskać wpłacone pieniądze. Mimo to fundusz krytykuje opozycja.

– Tak naprawdę ten cały fundusz zostanie sfinansowany przez klientów – stwierdził poseł KO Sławomir Nitras.

– Dzisiaj wprowadza się nowe programy, nowe działania, aby naprawić to, co zostało zepsute w ramach mieszkania plus – mówił poseł PSL Stefan Krajewski.

Jak podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny ochrona zawarta w ustawie jest szeroka.

-W sytuacji wady istotnej, której deweloper nie chciałby naprawić, a także kiedy mielibyśmy inwestycję która jest wstrzymana powyżej 120 dni, nabywca będzie mógł odzyskać środki z DFG – wyjaśnił prezes UOKiK.

Zdaniem ekonomisty dr. Grzegorza Piątkowskiego to dobry pomysł, choć przyniesie efekt uboczny.

– Będzie sprzyjał bezpieczeństwu nabywców, natomiast niewątpliwie podniesie ceny mieszkań – zauważył ekonomista.

Podwyżek cen mieszkań nie obawia się prezes UOKiK. Wpłaty do funduszu nie powinny być większe niż 1 proc.

– Deweloper nie buduje za swoje, nie buduje w oparciu o pozyskane jako przedsiębiorca kredyty, ale mówimy o sytuacji, kiedy to mieszkanie, dom powstaje ze środków nabywcy – wskazał Tomasz Chróstny.

Ustawa opiera się na dobrych założeniach, ale według prezesa Polskiego Związku Firm Deweloperskich Grzegorza Kiełpsza, maksymalna składka jest za wysoka. Czekające w funduszu środki w przyszłości mogą posłużyć do innych celów.

– Politykom wpadnie jakiś pomysł, że być może trzeba stworzyć solidarnościowy fundusz wsparcia tego czy owego i te pieniądze ustawowo przejdą – stwierdził Grzegorz Kiełpsz.

W opinii dr. Grzegorza Piątkowskiego jest to uzasadniona obawa znana w historii.

– Mieliśmy okazję obserwować wielokrotnie w ciągu ostatnich 30 lat, że fundusze celowe zostają jednak przeznaczone na łatanie bieżących potrzeb budżetowych. Tutaj mamy wielki dylemat całego paradygmatu, czy państwo powinno być państwem bardzo mocno opiekuńczym – zwrócił uwagę ekonomista.

Niestety w latach minionych dość często dochodziło do sytuacji, kiedy klienci  wpłacili pieniądze deweloperowi, ale swojego mieszkania nigdy nawet nie zobaczyli, bo firma upadła. Media szacują, że przy maksymalnej składce rocznie do Funduszu wpłynie około miliard złotych.

TV Trwam News

drukuj