By Marek Slusarczyk, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64102924

Samorządy górskie: Nie chcemy tarczy, tylko możliwości zarabiania pieniędzy

Samorządowcy zrzeszeni w Porozumieniu Gmin Górskich, którzy wystosowali petycję do rządu ws. zmiany decyzji o obostrzeniach podczas ferii oceniają, że proponowana tarcza nie pokryje strat przedsiębiorców żyjących z turystyki. Mowa jest o kwocie nawet 10 mld zł.

Samorządowcy z miast turystycznych z południa Polski spotkali się w czwartek w Bukowinie Tatrzańskiej.

– Chcemy prosić o zwrócenie uwagi na problem małych miejscowości turystycznych, które żyją tylko i wyłącznie z branży turystycznej. Nie mamy szans na dywersyfikację naszej działalności, a nie jest to mała kwota, której nasi przedsiębiorcy nie zarobią. Mówimy o 10 miliardach złotych. Te dane wynikają z danych GUS. W 2019 roku w Polsce sprzedano 100 mln noclegów, z tego my jesteśmy głównym sprzedającym, jako miejscowości i kurorty górskie. Żadna tarcza nie jest w stanie zrekompensować tych 10 miliardów złotych – mówił burmistrz Świeradowa–Zdroju Roland Marciniak.

Zapewnił on, że zrozumiała jest sytuacja całego narodu, ale żyjący z turystyki nie przetrwają kolejnych stu dni zamknięcia.

– Nie przetrwamy tych stu dni, nie mamy żadnej alternatywy żeby funkcjonować. Nawet do 90 proc. naszych mieszkańców żyje z turystów i kuracjuszy – mówił Roland Marciniak.

Burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy stwierdził, że będzie to „tsunami gospodarcze, które nas zmiecie”.

– Setki naszych przedsiębiorców może zbankrutować, a wielu z nich już się nigdy nie podniesie. Tarcza jest niewystarczająca. Grozi nam bezrobocie i upadek wielu firm czasem budowanych pokoleniowo, które się już nie podniosą – mówił Antoni Byrdy.

Zwrócił on także uwagę na utratę dochodów przez samorządy.

– Najchętniej byśmy o żadną pomoc nie występowali. Górale są ludźmi pracowitymi i najchętniej by pracowali, gdyby mieli taką możliwość – dodał burmistrz Szczyrku.

Burmistrz Karpacza Radosław Jęcek powiedział, że zazwyczaj w okresie od świąt do końca ferii turyści zostawili w jego mieście nawet 200 mln zł.

– To pokazuje skalę problemu, jaka jest dzisiaj dla tych przedsiębiorców, dlatego żadna tarcza, jakakolwiek by nie była, w żaden sposób nie jest w stanie dać takich pieniędzy. To będzie tylko i wyłącznie na przetrwanie – mówił burmistrz Karpacza.

Samorządy gmin górskich w ubiegłym tygodniu złożyły w kancelarii premiera postulaty odnośnie złagodzenia obostrzeń dotyczących ferii zimowych i wydłużenia zimowego wypoczynku. Samorządowcy przygotowali propozycje sanitarne, w oparciu o które miałyby działać poszczególne branże turystyczne.

PAP

drukuj