PAP/Aleksander Koźmiński

Rzecznik wrocławskiej kurii o ataku na księdza: Możemy się domyślać, że nie był to atak personalny

Z tego, co wiem, napastnik nie wypowiedział ani słowa; możemy się domyślać, że nie był to atak personalny na konkretnego księdza, tylko po prostu na człowieka w sutannie – powiedział o poniedziałkowym ataku na księdza rzecznik wrocławskiej Kurii Arcybiskupiej ks. Rafał Kowalski.

W poniedziałek przed godz. 7.00 w obrębie kościoła pw. Najświętszej Marii Panny we Wrocławiu 57-letni mężczyzna ugodził nożem księdza. Bezpośrednio po zdarzeniu został zatrzymany przez policję. Ranny ksiądz został przewieziony do jednego z wrocławskich szpitali.

„Z informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że ksiądz, wchodząc do kościoła na Mszę świętą, został zaatakowany przez człowieka, który stał w tym kościele, w tym przedsionku. Został zaatakowany nożem” – powiedział na konferencji prasowej rzecznik wrocławskiej Kurii Arcybiskupiej ks. Rafał Kowalski.

„Z tego co wiem, napastnik nie wypowiedział ani słowa, więc trudno nam dzisiaj mówić o jakichś motywach tego działania, możemy się domyślać jedynie tego, że to właściwie nie był atak personalny na konkretnego księdza, tylko na człowieka w sutannie po prostu” – mówił.

Jak wskazał, „gdyby idący za nim proboszcz wszedł do kościoła jako pierwszy, możemy przypuszczać, że to on byłby ofiarą tego ataku”.

Jak relacjonował ks. Rafał Kowalski, raniony ksiądz „wybiegł z kościoła z krzykiem i wtedy przechodnie ujęli też człowieka, który tego napadu dokonał”.

„Wiem, że świadkowie ujęli napastnika i poczekali na przyjazd policji” – powiedział.

Ks. Rafał Kowalski poinformował też, że zgodnie z informacjami lekarzy stan księdza jest stabilny i nie zagraża jego życiu.

Dodał, że ksiądz po ataku był przytomny, jednak z relacji osób, które rozmawiały z nim zaraz po tym zdarzeniu, wynika, iż nic z niego nie pamięta.

„Ks. Ireneusz na co dzień posługuje w kurii biskupiej, jest notariuszem tej kurii, a więc właściwie odpowiada za cały sekretariat kurii księdza Arcybiskupia, dodatkowo jeszcze służy wiernym tradycji łacińskiej, czyli tym wiernym, którzy modlą się w rycie zwanym trydenckim” – poinformował rzecznik.

Ranny ksiądz trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Jak poinformowała rzeczniczka tego szpitala Monika Kowalska, stan księdza jest stabilny.

PAP/RIRM

drukuj