Rządzący atakują przewodniczącego PKW, dążąc do odebrania PiS funduszy na kampanię
30 grudnia Państwowa Komisja Wyborcza zajmie się sprawozdaniem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Tego wymaga prawo, o czym przypomniał przewodniczący Komisji, sędzia Sylwester Marciniak. Jest on za to brutalnie atakowany przez rządzących, którzy chcą pozbawić PiS środków na kampanię prezydencką.
Członkowie PKW wskazani przez koalicję rządzącą utrzymują, że odroczyli uchwałą decyzję w sprawie pieniędzy dla PiS.
– Do czasu uregulowania – i to uregulowania normatywnego, systemowego – statusu sędziów zasiadających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (Sądu Najwyższego – radiomaryja.pl) i w ogóle całej tej Izby – zaznaczył członek Państwowej Komisji Wyborczej, Paweł Gieras.
Jednak formalnie PKW podczas ostatniego posiedzenia nie przyjęła żadnej uchwały. Dlatego przewodniczący Komisji, sędzia Sylwester Marciniak, zarządził przyjęcie sprawozdania PiS w trybie obiegowym. Komisję zobowiązuje do tego Sąd Najwyższy. Innego zdania jest członek komisji, Ryszard Kalisz.
– Jest załączona uchwała, którą chce, żebyśmy podjęli, czyli żebyśmy podjęli uchwałę, jaką odroczyliśmy do czasu uregulowania sprawy – powiedział Ryszard Kalisz.
Zakres decyzji, jakie podejmuje PKW, jest ściśle określony w przepisach – poinformował przewodniczący Komisji.
„PKW podejmuje uchwały jedynie w zakresie swoich ustawowych uprawnień, a co więcej, Kodeks wyborczy, w przeciwieństwie do innych ustaw, nie przewiduje podstawy prawnej do odroczenia lub zawieszenia postępowania w sprawach wyborczych” – wyjaśnił Sylwester Marciniak.
Zdaniem przewodniczącego PKW, Komisja ma obowiązek przyjąć sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości po decyzji Sądu Najwyższego. To samo słyszymy od prezydenta RP.
– Ma obowiązek wykonać wyrok Sądu Najwyższego i kropka. To jest wszystko – podkreślił Andrzej Duda.
Kolejne fakty potwierdzają, że decyzje członków PKW reprezentujących koalicję rządzącą nie są merytoryczne. Przewodniczący Komisji w oficjalnym oświadczeniu opisał pracę Ryszarda Kalisza.
„Delikatnie mówiąc, często wprowadza w błąd opinię publiczną, mija się z prawdą i jako jedyny z członków PKW wypowiada się regularnie w mediach, nie mając ku temu doświadczenia w sprawach wyborczych. Co więcej, z ubolewaniem muszę stwierdzić, iż nie czyta prawdopodobnie materiałów przesłanych przez KBW, natomiast je komentuje” – stwierdził Sylwester Marciniak.
Za obronę prawa sędzia Sylwester Marciniak jest atakowany i szykanowany przez polityków koalicji rządzącej.
„Marciniak – sługus Kaczyńskiego. Wszędzie takich chcieli mieć. W TK, KRS, Sądzie Najwyższym, sądach, prokuraturach. Po wyborach prezydenckich trzeba podjąć zdecydowane kroki wobec nich” – napisała na portalu X europoseł Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej.
Marciniak – sługus Kaczyńskiego. Wszędzie takich chcieli mieć. W TK, KRS, Sądzie Najwyższym, sądach, prokuraturach. Po wyborach prezydenckich trzeba podjąć zdecydowane kroki wobec nich.
— Kamila Gasiuk-Pihowicz (@Gasiuk_Pihowicz) December 22, 2024
Nie wszyscy politycy obozu rządzącego podzielają takie zdanie.
– Jestem zwolennikiem tego, aby szanować organy państwa. Państwowa Komisja Wyborcza działa, powinna być szanowana – powiedział wicepremier, minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski z Lewicy.
Sylwester Marciniak to sędzia z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem. Od 1998 r. orzeka on w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Sędzia od dziesięciu lat zasiada w Państwowej Komisji Wyborczej, a od 2020 r. kieruje jej pracami.
Sylwester Marciniak oczekuje od członków PKW przestrzegania prawa. To się nie podoba władzy – podkreślił poseł Przemysław Czarnek z PiS.
– Każdy, kto będzie się przeciwstawiał tej władzy i będzie punktował rzeczy oczywiste, czyli radykalną niezgodność z prawem i gwałt na konstytucję, będzie uznawany za nieswojego i będzie krytykowany – zauważył polityk opozycji.
Polityczna decyzja większości członków PKW ma ograniczyć możliwości prowadzenia kampanii przez Karola Nawrockiego wspieranego przez PiS – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
– Główną nadzieją obozu liberalno-lewicowego jest to, ażeby pozbawić realną konkurencję możliwości działania – stwierdził komentator polityczny.
Izba Kontroli nieuznawana przez władze odpowiada też za stwierdzanie ważności wyborów. Pod znakiem zapytania staje organizacja wyborów prezydenckich. Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, proponuje, aby skład, który zatwierdzi ich ważność, był wylosowany spośród wszystkich sędziów SN z wyłączeniem sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Prezydent nie wyklucza podpisania takiej ustawy.
TV Trwam News



