fot. PAP/EPA

Rośnie napięcie militarne na Bliskim Wschodzie

Konflikt na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrza. W nocy doszło do kolejnych ataków między Izraelem a Iranem, a w Teheranie wybrano nowego najwyższego przywódcę kraju.

 

Noc z niedzieli na poniedziałek przyniosła kolejną eskalację walk na Bliskim Wschodzie. Izraelska armia przeprowadziła serię uderzeń z powietrza na cele w środkowym Iranie, a także na pozycje Hezbollahu w stolicy Libanu – Bejrucie. Izraelskie wojsko nad ranem poinformowało o wykryciu pocisków wystrzelonych z Iranu. Na wielu obszarach Izraela uruchomiono alarmy przeciwlotnicze.

W nocy doszło również do ataków w państwach Zatoki Perskiej. Władze Bahrajnu poinformowały, że irańskie drony uderzyły w okolicę mieszkalną na wyspie Sitra. Rannych zostało 32 cywilów, a cztery osoby – w tym dwoje dzieci – są w stanie krytycznym. O nocnych atakach na swoje terytoria informowały także: Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska. W związku z napiętą sytuacją Departament Stanu USA nakazał większości pracowników amerykańskich placówek dyplomatycznych w Arabii Saudyjskiej opuszczenie kraju.

„Amerykański żołnierz zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas pierwszych ataków irańskiego reżimu na Bliskim Wschodzie. Żołnierz został poważnie ranny na miejscu ataku na wojska amerykańskie w Królestwie Arabii Saudyjskiej 1 marca” – poinformowało Centralne Dowództwo USA.

W cieniu eskalacji konfliktu w Teheranie doszło do przełomowej zmiany politycznej. Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wybrało w niedzielę 56-letniego Modżtabę Chamenei na nowego najwyższego przywódcę Iranu. Zastąpił on swojego ojca, ajatollaha Alego Chamenei, który zginął w atakach Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Rosnące napięcie militarne natychmiast odbiły się na światowej gospodarce. W niedzielę ceny ropy naftowej przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od marca 2022 roku. Rządy niektórych państw przygotowują tarczę ochronną.

W obliczu ostatnich nadmiernych wzrostów cen produktów naftowych powinniśmy niezwłocznie wprowadzić i śmiało wdrożyć system cen maksymalnych – zapowiedział Lee Jae Myung, prezydent Korei Południowej.

Teheran ostrzegł, że jeśli ataki na irańską infrastrukturę energetyczną będą kontynuowane, może uderzyć w instalacje naftowe państw Zatoki Perskiej. Według władz Iranu w takiej sytuacji ceny ropy mogłyby wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę.

TV Trwam News

drukuj