fot. Paweł Skraba

Rajd Sardynii: Łukasz Pieniążek awansował na szóste miejsce w kategorii WRC 2

Łukasz Pieniążek (Printsport Racing, Skoda Fabia R5) awansował w sobotę na szóste miejsce w kategorii WRC 2 15. Rajdu Sardynii. Polak był bliski historycznego zwycięstwa na jednym z odcinków. Nie obyło się też bez problemów na innym, gdzie stracił półtorej minuty.


Feralny odcinek otwierał drugą sobotnią pętlę i liczył niespełna półtora kilometra trasy wytyczonej na torze motocrossowym w Ittiri.

Samochody WRC zrobiły tak dużą koleinę, że wpadając w nawrót na torze niestety nasze auto się przewróciło i obróciliśmy się przez dach. Służb porządkowe strasznie ociągały się, żeby auto postawić na kołach i chciały nas tam zostawić na wieki, ale uprosiliśmy ich i obrócili nas na koła – opowiadał Łukasz Pieniążek na mecie trzeciego dnia rajdu.

Mimo, że auto było uszkodzone – m.in. pękła szyba, a dach był wgięty – Pieniążek i jego pilot Przemysław Mazur pojechali później kapitalnie i na piętnastym OS-ie zajęli drugie miejsce, przegrywając ze zwycięzcą ledwie o sekundę.

Pokazaliśmy, że nawet tak uszkodzonym samochodem można robić życiówki na odcinkach. Bardzo się cieszę z końcówki tej pętli, bo poszła bardzo dobrze. Otarliśmy się o pierwsze zwycięstwo. Widać, że jeszcze nie nasza pora, ale spokojnie, przyjdzie na to czas – dodał.

W porannej pętli Łukasz Pieniążek też zresztą jechał bardzo dobrze, zajmując m.in. drugie i trzecie miejsce.

Oprócz tego jednego nieszczęsnego odcinka wszystkie inne szły super i kręciliśmy naprawdę dobre czasy. Wiedzieliśmy już po piątku, że nie walczymy tu o miejsce na podium, więc staramy się na pojedynczych odcinkach, na których czujemy się najbardziej komfortowo, jechać najlepiej, jak potrafimy i widać, że wychodzi to dobrze – mówił rajdowiec.

Drugi ze startujących w Rajdzie Sardynii Polaków – Kajetan Kajetanowicz – po piątkowych problemach zajmuje w kategorii WRC 2 dziewiątą lokatę.

Rajd Sardynii zakończy się w niedzielę. Kierowcy będą mieli do pokonania cztery odcinki o łącznej długości 42 kilometrów.

Te odcinki są specyficzne, bardzo wąskie z inną nawierzchnią. Słynny odcinek Sassari – Argentiera to jest w ogóle jeżdżenie, można powiedzieć w cudzysłowie, po plaży. Ta konfiguracja nie do końca mi odpowiada, ale zrobię wszystko, żeby powtórzyć czasy z dzisiaj – powiedział Pieniążek.

Liderem rajdu jest Francuz Sebastien Ogier, który o niespełna cztery sekundy wyprzedza Belga Thiery’ego Neuville’a, więc walka o zwycięstwo zapowiada się pasjonująco. W kategorii WRC 2 na prowadzeniu jest Czech Jan Kopecky, który nad drugim zawodnikiem ma ponad trzy minuty przewagi, więc w niedzielę powinien odnieść trzecie zwycięstwo w tym sezonie. W walce o wysokie miejsca w tej kategorii nie liczy się już Francuz Stephane Lefevbre, który sobotę rozpoczynał jako lider, ale na drugim sobotnim OS-ie musiał się wycofać.

Paweł Skraba/Sport.RIRM

drukuj