fot. Rafał Oleksiewicz

PŚ w łyżwiarstwie szybkim. Arena Lodowa czeka na panczenistów

To będzie wielkie święto łyżwiarstwa szybkiego w Polsce. Światowa czołówka przyjedzie do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie od piątku do niedzieli rywalizować będzie w kolejnych zawodach Pucharu Świata. Na sprawienie niespodzianki przed własną publicznością liczą nasi panczeniści.


Jesteśmy dumni, że nasza ubiegłoroczna impreza została bardzo wysoko oceniona i po raz drugi z rzędu możemy gościć najlepszych zawodników świata. To są wielkie gwiazdy, wśród których nie tylko nie brakuje medalistów olimpijskich, ale także mistrzów igrzysk – mówi Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

Wśród znakomitych zawodników, którzy rywalizować będą w Tomaszowie są m.in. Ireen Wüst, Patrick Roest, Esmee Visser, Kjeld Nuis, Havard Lorentzen, Sverre Lunde Pedersen, Nao Kodaira, Miho Takagi i Denis Yuskov.

Na tle znakomitych łyżwiarzy pokażą się Polacy. Biało-czerwoni w przyzwoitym stylu rozpoczęli bieżący sezon w PŚ. W zeszły weekend w Mińsku nasi reprezentanci trzykrotnie startowali w rywalizacji grupy A. Dwukrotnie z najlepszymi ścigała się Natalia Czerwonka – w biegu na 1000 metrów zajęła trzynastą pozycję (1:17.383), a w rywalizacji na 1500 metrów była czternasta (2:00.234). Z kolei najlepszy z mężczyzn, Piotr Michalski, był siedemnasty w finałowej walce na 500 metrów (35.538).

Szansą na lepsze wyniki może być start przed polskimi kibicami. Obiektem zmagań panczenistów w nadchodzący weekend będzie Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim. Otwarta w grudniu 2017 roku hala spełnia wszystkie wymogi do organizacji zawodów międzynarodowych, a najlepsi panczeniści świata będą w niej gościć już po raz drugi. Lokalnym partnerem Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Start przed własną publicznością powoduje jeszcze większą mobilizację. W Tomaszowie liczę po prostu na dobry przejazd – mówi Andżelika Wójcik, reprezentantka Polski, która w najbliższym PŚ wystąpi na dystansie 500 metrów i w sprincie drużynowym.

Czujemy dumę, startując u siebie. Moja forma jest optymalna, ale rozpiska startów sprawia, że może zabraknąć mi czasu na regenerację sił – dodaje z kolei Marcin Bachanek, który m.in. w sobotę wystąpi na dystansie 1500 m i w mass starcie. W drugiej z konkurencji liczy na awans do finału.

Na liście startowej jest 155 zawodników i 104 zawodniczki. Wśród nich będzie łącznie siedemnastu reprezentantów Polski.

Tomaszowski tor doskonale zna m.in. aktualna wicemistrzyni świata juniorek Karolina Bosiek, zawodniczka miejscowej Pilicy. 19-letnia łyżwiarka, która była najmłodszą Polką w kadrze na zimowe igrzyska olimpijskie w Pjongczang, podczas lutowych MŚ juniorek zdobyła łącznie dwa srebrne i dwa brązowe medale. Mimo młodego wieku, Bosiek kilkukrotnie sięgała już po krążki na krajowym podwórku wśród seniorów. Ostatni krajowy czempionat, rozegrany właśnie w Tomaszowie, zakończyła z workiem medali – oprócz złota na 3000 metrów, dorzuciła trzy srebrne krążki na 500, 1000 i 1500 metrów. W Mińsku przed kilkoma dniami była dwunasta w finale biegu masowego, na 1000 metrów uplasowała się na dwudziestym czwartym miejscu, a na 1500 metrów – na dwudziestym ósmym.

Miłe wspomnienia z ostatnich startów w Tomaszowie ma również Michalski, zdobywca złotych medali MP na dystansach 500 i 1000 metrów.

Lepsza znajomość własnego obiektu na pewno jest atutem. W poprzednim roku poczuliśmy, jak to jest być u siebie i startować przed własną publicznością. Myślę, że w tym roku nie będzie jakiejś niespodzianki. Z pełną koncentracją musimy podejść do zawodów. W Tomaszowie będę starał się jeździć najlepiej, jak potrafię. Nie chcę rzucać deklaracji o konkretnym miejscu. Wolę się miło zaskoczyć, niż zawieść oczekiwania ­– mówi Michalski.

Zawody PŚ w Tomaszowie potrwają do niedzieli.

Biuro Prasowe Centralnego Ośrodka Sportu/Sport.RIRM

drukuj