Przedstawiciele WUG będą dziś wyjaśniać przyczyny katastrofy górniczej w Czechach

Dziś ma się odbyć pierwsze wstępne spotkanie poświęcone pracom czeskiej komisji po tragedii w czeskiej kopalni koło Karwiny. Do udziału w pracach tej komisji zostali zaproszeni przedstawiciele polskiego Wyższego Urzędu Górniczego.

Mają się oni na początku zapoznać m.in. z dokumentacją dotyczącą kopalni oraz wypadku, a także uzgodnić zasady wzajemnej współpracy.

Według byłego przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Kazimierza Grajcarka, udział polskich specjalistów to bardzo dobra decyzja. Jak wskazał w rozmowie z Radiem Maryja, komisja musi przede wszystkim wykazać co zawiodło i doprowadziło do tragedii.

Są oczujnikowane wszystkie kopalnie, miejsca newralgiczne dla wypływu metanu. W takich kopalniach metanowych są oprzyrządowane tak, że w chwili, kiedy ten metan się pojawi, wówczas wyłączane są wszystkie odbiorniki, gdzie jest sygnalizacja. Wycofuje się ludzi z takich miejsc. To właściwie zdaje egzamin. Widać, że tam coś egzaminu nie zdało. Czyli albo były źle oczujnikowane miejsca, w których pracowali górnicy, albo zawiodło wyłączenie czujników. To dopiero rzeczywiście zbada komisja – zaznaczył Kazimierz Grajcarek.

Czeska komisja wyjaśnia przyczyny i okoliczności katastrofy z ub. czwartku, gdzie wybuch metanu zabił 13 górników, w tym 12 Polaków. Ciała 9 ofiar wciąż znajdują się pod ziemią.

Od kilku dni bez zmian pozostaje stan zdrowia dwóch rannych w katastrofie polskich górników: jeden jest w stanie krytycznym, drugi w stabilnym.

RIRM

drukuj