fot. PAP/EPA

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz’15, Porozumienia, Wolnościowców, Polskich Spraw, PSL i Konfederacji rozmawiali o przymusowej relokacji nielegalnych migrantów

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się spotkanie szefa rządu z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych w sprawie przymusowej relokacji migrantów. W rozmowach nie wzięli udziału przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Lewicy i Polski 2050.

Temat migracji zdominował polityczną dyskusję w Polsce. Rząd Zjednoczonej Prawicy alarmuje o zagrożeniach wynikających z unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów.

– Po wybuchu zamieszek we Francji temat migracji znowu odżył. PiS ma dobre wspomnienia z kampanii z 2015 roku. To był jeden z najważniejszych tematów dla tamtej kampanii wyborczej – podkreślił Bartosz Brzyski, politolog.

Donald Tusk, który najpierw jako premier, a później szef Rady Europejskiej, popierał politykę otwartych drzwi forsowaną przez Niemcy, teraz zmienił front.

– Mam tu w ręku rozporządzenie przez nich przygotowane, zgodnie z którym w przyszłym roku chcą rozpatrzyć co najmniej 400 tys. wniosków wizowych. Głównie w państwach Azji i Afryki – wskazał Donald Tusk.

Prawo i Sprawiedliwości szybko wycofało się z procedowania tego rozporządzenia. Wicepremier Jarosław Kaczyński tłumaczył całą sprawę.

„Urzędnicza inicjatywa, która była zdecydowanym błędem, została rozpoznana i zatrzymana. Tak działa skuteczny rząd. Jeszcze raz powtórzę – nasz rząd nigdy nie zgodzi się na niekontrolowaną migrację do Polski niezależnie, czyje to będą pomysły” – akcentował prezes PiS.

Szef rządu zaprosił do siebie liderów wszystkich sił parlamentarnych na rozmowy dotyczące unijnych propozycji dotyczących migracji. W kancelarii premiera nie pojawiły się Lewica, Polska 2050 i Platforma Obywatelska.

– To nie czas, aby w KPRM urządzać polityczne happeningi z nic nie mogącym załatwić premierem – tłumaczył Borys Budka z KO.

– Dzisiejsza nieobecność Platformy Obywatelskiej, Lewicy czy Szymona Hołowni pokazuje, że w takich trudnych momentach, w kluczowych sprawach niestety nie można liczyć na wspólne stanowisko różnych opcji politycznych – podkreślał Piotr Müller, rzecznik rządu, po spotkaniu.

W spotkaniu z premierem wzięli udział politycy Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz’15, Porozumienia, Wolnościowców, Polskich Spraw, PSL i Konfederacji. Wszyscy sprzeciwili się przymusowemu relokowaniu cudzoziemców do Polski.

– To jest propozycja kompleksowej zmiany polityki azylowej i jesteśmy oczywiście temu całkowicie przeciwni – mówił Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji.

– Polska nie powinna w żaden sposób ponosić konsekwencji automatyzmu przesuwania uchodźców – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Liberalno-lewicowa opozycja, która zbojkotowała spotkanie z premierem, przekonywała, że Polska nie powinna obawiać się przymusowej relokacji.

– Artykuł 44fa gwarantuje Polsce zwolnienie z mechanizmu relokacji. Wystarczy, że rząd złoży stosowany wniosek po wdrożeniu tego rozporządzenia– oznajmiła Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050.

Taką narrację powtarzały liberalno-lewicowe media.

– Wygląda na to, że przymusowa relokacja to hasło PiS w kampanii, a nie problem Polski w Unii – przekonywano na antenie telewizji TVN.

Stacja TVN powoływała się przy tym na swój wywiad z unijną komisarz ds. wewnętrznych, Ylvą Johansson. Niedługo po nim unijna urzędnik powiedziała wprost, że za nieprzyjmowanie nielegalnych migrantów będą nakładane kary.

– Jeśli jakieś państwo nie zaangażuje się w relokację, musi płacić nie tylko krajom, które są pod presją, ale także krajom trzecim – powiedziała Ylva Johansson.

Unijne rozporządzenie w sprawie relokacji jest napisane skomplikowanym językiem. Rząd przygotowuje szczegółową analizę dokumentu i płynących z niego zagrożeń.

– Chcemy przygotować omówienie zasadniczych zagrożeń – podsumował Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. Unii Europejskiej.

W sprawie mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów odbędzie się referendum. Wkrótce Polacy poznają pytanie, na które odpowiedzą przy okazji jesiennych wyborów parlamentarnych.

TV Trwam News

drukuj