fot. Monika Bilska

Przed rozpoczęciem szczytu UE

Problem Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021-2027 to sprawa wypracowania dobrego porozumienia dla Polski podczas unijnego szczytu w Brukseli. Kraj nasz reprezentuje w belgijskiej stolicy premier Mateusz Morawiecki.

Przypomnieć należy, że Grupa Przyjaciół Spójności już wcześniej odrzuciła propozycję złożoną przez poprzednią Komisję Europejską w sprawie cięć w dwóch najważniejszych dla nas funduszach – spójności oraz wspólnej polityce rolnej. Problem tkwi teraz w wypracowaniu owocnego kompromisu pomiędzy płatnikami netto a beneficjentami netto w Unii Europejskiej, jak również w podejściu poszczególnych liderów unijnych do funduszu transformacji, z którego środki powinny być rozdysponowane (jak podkreśla wielu polskich polityków w Brukseli) w sposób sprawiedliwy.

Polska walczy o dodatkowe miliardy w budżecie Unii na lata 2021-2027. Propozycja dotychczasowa Komisji (jeszcze Junckera) z panią Bieńkowską w składzie była absolutnie poniżej tego co powinniśmy otrzymać, chociaż zaprzeczam doniesieniom niektórych mediów, że zostaliśmy ukarani za kwestię praworządności bo np. inne kraje, które nie miały z tym problemu, typu Czechy, Malta procentowo dostały jeszcze gorzej niż my. Polskiemu rządowi udało się już skorygować obecną propozycję budżetową o dwa miliardy więcej. Walczymy o jeszcze więcej – powiedział europoseł Ryszard Czarnecki.

Rozpoczęcie szczytu Rady Europejskiej dziś o 15.30. O godzinie 15.00 przewidziano wymianę poglądów z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj