Protasiuk nie lądował na siłę

Piloci Tu-154M nie chcieli lądować za wszelką cenę. Tak brzmi opinia biegłych przygotowana na polecenie prokuratury dla potrzeb śledztwa smoleńskiego. Do ekspertyzy dotarł Nasz Dziennik.

Biegli z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie stwierdzili, że piloci cieszyli się dobrą opinią wśród kolegów oraz że nie ma żadnych przesłanek pozwalających na formułowanie tezy, jakoby piloci tupolewa chcieli lądować za wszelką cenę.

Profile psychologiczne pilotów prokuratura wojskowa otrzymała niemal po dwóch latach prac biegłych z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Śledczy uznali początkowo, że dokument musi zostać uzupełniony. Prokuratorzy nie informowali jednak, jakie elementy opinii są niepełne. Jak jednak ustalił Nasz Dziennik, śledczy zrezygnowali z opinii uzupełniającej. Uznali, że portret psychologiczny sporządzony przez ekspertów jest miarodajny.

Z ekspertyzy wynika jednoznacznie, że piloci cieszyli się dobrą opinią wśród kolegów. Biegli stwierdzili przy tym, że nie ma żadnych przesłanek pozwalających na formułowanie tezy, jakoby załoga tupolewa chciała lądować za wszelką cenę. Ekspertyza polskich biegłych odbiega od treści opinii rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. MAK uznał, że dowódca miał osobowość konformistyczną, a wpływ na jego stan psychiczny i podejmowanie decyzji miał m.in. strach przed konsekwencjami w przypadku niewylądowania w Smoleńsku.

Do końca lipca z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych mają wpłynąć dwa kolejne opracowania biegłych dotyczące zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska oraz nagrania z samolotu Jak-40, który lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą Tu-154M.

 

TV Trwam News

drukuj