fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. P. Jaroszyński dla „Naszego Dziennika”: Odbiorcy Radia Maryja mają utracić dostęp do informacji i opinii, które pozwalają im wyrobić sobie swoje własne poglądy. To ma uniemożliwić komunikację wolnych ludzi

Odbiorcy Radia Maryja mają utracić dostęp do informacji i opinii, które pozwalają im wyrobić sobie swoje własne poglądy. To ma uniemożliwić komunikację wolnych ludzi. Katolicką rozgłośnię oskarża się o zmanipulowany i jednostronny przekaz nazywany „tubą”, aby już nikt nie chciał z niego korzystać. Tego rodzaju propagandę otrzymaliśmy w spadku po systemie komunistycznym i, jak widać, trzyma się ona dobrze – przekazał w rozmowie dla „Naszego Dziennika” prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Mecenas Roman Giertych postuluje odebranie Radiu Maryja koncesji na nadawanie. Apeluje, aby to była pierwsza decyzja po przyszłej zmianie na urzędzie Prezydenta RP.

– Poseł Koalicji Obywatelskiej ostrzega nas, że w razie przegranych przez prawicę wyborów prezydenckich środowiska lewicowo-liberalne będą na tyle silne, aby uderzyć w wolny głos Narodu Polskiego. Przede wszystkim w Radio Maryja.

Katolickie media nie mają już prawa do głosu w Polsce rządzonej przez „koalicję 13 grudnia”?

– Odbiorcy Radia Maryja mają utracić dostęp do informacji i opinii, które pozwalają im wyrobić sobie swoje własne poglądy. To ma uniemożliwić komunikację wolnych ludzi. Katolicką rozgłośnię oskarża się o zmanipulowany i jednostronny przekaz nazywany „tubą”, aby już nikt nie chciał z niego korzystać. Tego rodzaju propagandę otrzymaliśmy w spadku po systemie komunistycznym i, jak widać, trzyma się ona dobrze. Ma zdyskredytować Radio Maryja i uniemożliwić mu pełnienie swojej misji.

W istocie sprowadza się to do ataku na ludzką wolność. Ograniczenie możliwości komunikacji i przekazywania tego, co myślimy o otaczającej nas rzeczywistości, stanowi zamach na człowieka i odebranie mu prawa do głoszenia prawdy oraz dzielenia się nią z innymi. Tymczasem jest to wartość bezcenna, która przysługuje każdemu człowiekowi jako osobie.

Przekaz Radia Maryja dostępny jest dla wszystkich i korzystają z niego przeróżni ludzie. To właśnie się nie podoba. Radio Maryja nie pasuje do tej olbrzymiej przestrzeni mediów w Polsce przywłaszczonych przez spadkobierców komunizmu.

Pojawia się zarzut, że przez swój przekaz Radio Maryja rzekomo narusza niezależność i autonomię Kościoła oraz państwa zapisane w konkordacie.

– Twierdzenie, że wypowiadanie się Kościoła w sprawach kulturalnych, społecznych i politycznych narusza konkordat, jest wynikiem totalnej ignorancji. Takie twierdzenia nie mogą pochodzić z ludzkiej refleksji, a jedynie z przyswojenia, powtarzania i instrumentalnego wykorzystywania propagandowych haseł. To są gotowce, które co jakiś czas mają pojawiać się w mediach, a są obliczone na manipulowanie ludzką świadomością.

Chodzi o to, aby wyrugować z medialnego przekazu katolicką prawdę, a więc obiektywne podstawy dla ludzkiego sumienia. W przekazie katolickich mediów tę podstawę stanowią przykazania Boże. Dekalog jest wpisaną w ludzkie sumienie największą wartością, jaką Bóg daje człowiekowi po to, żeby go ku sobie nakierować. Jest to perspektywa całościowego sensu ludzkiego życia. To obiektywne dobro. Jeśli ktoś chce nas uciszyć i odciąć od niego, to jest nierozumny albo posiada złą wolę i nią się kieruje. Celem takiego działania jest zniszczenie innych ludzi.

Wśród zarzutów kierowanych pod adresem Radia jest również ten, że jako prywatna instytucja o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR przyjmowało pieniądze od państwa.

– Powtarzanie po raz setny tezy, że o. dr Tadeusz Rydzyk zawłaszcza cudze pieniądze, w tym państwowe, świadczy, iż jest to chwyt sofistyczny, obliczony na brak rzetelnej wiedzy i złą wolę. Pieniądze, jakie trafiały do Fundacji Lux Veritatis oraz innych dzieł powstałych przy Radiu Maryja, były kierowane do instytucji pożytku publicznego. Tu jest wykorzystany ten mechanizm manipulacji, która polega na tym, żeby sprowadzić w wyobraźni ludzi działalność Radia Maryja do korzyści majątkowych jednego człowieka. Nieważne, że nie jest to prawda, bo ma to osłabić radiosłuchaczy. Osoby atakujące dziś działalność o. dr. Tadeusza Rydzyka obliczyły, że jeśli zabraknie w Polsce Radia, którego jest dyrektorem, to oni łatwiej będą wygrywać wybory, łatwiej im będzie manipulować społeczeństwem, zmonopolizują przekaz medialny, tak jak ma to już miejsce w niektórych państwach Zachodu. Te niskie oskarżenia mają dziś wzmocnić w naszym kraju media antypolskie.

Wrogie Polsce media atakują Radio, które stało się mikrofonem Narodu i głosem danym katolikom?

– Im więcej osób będzie słuchać prawdy, tym mniej będzie można manipulować kłamstwem. Radio Maryja to ewenement na skalę świata. To wyjątkowo wolnościowe standardy, w których każdy może się wypowiedzieć, powiedzieć, co myśli, i zadać pytanie. Tu na głos można się modlić i rozważać tajemnice wiary. Tego nie ma w innych mediach. Uciszenie Radia Maryja to uciszenie milionów ludzi!

Zwykli obywatele i katolicy mają stracić ten swój mikrofon, bo nie pasują do lewicowej ideologii nowej władzy. Radio ma zagłuszać hałaśliwą muzyką i płytkimi komentarzami myślenie, ma uciszać sumienie. Mainstreamowy przekaz dąży do tego, aby człowiek nie był w stanie myśleć, żeby nie był w stanie rozpoznać, co jest prawdą, a co fałszem. Media mają spychać nas do bagna, a najlepiej, gdy czynią to w ten sposób, żeby nawet nie było wiadomo, że to jest bagno. Radio Maryja nie idzie tą drogą i dlatego jest zwalczane.

Jak mamy odpowiadać na te zarzuty?

– Trzeba odważnie głosić prawdę, nie ukrywać naszych poglądów, nie kryć się z tym, że słuchamy Radia Maryja, i zachęcać do tego innych. Musimy podejmować dyskusję, odważnie zabierać głos na tematy związane z wiarą, Kościołem i również z Radiem Maryja. Wiele osób ciągle nie wie, że jest takie Radio, albo ma o nim złą opinię, która do nich trafiła, nie wiadomo nawet, jaką drogą. To dzięki nam mogą oni zmienić swoje zdanie i otworzyć oczy, a wówczas kto wie, ile jeszcze osób stanie razem z nami w obronie Radia Maryja? Toczy się walka o to, żeby człowiek zachował swoją podmiotowość i godność, która z różnych powodów jest naruszana i skazywana na wyniszczenie. Weźmy udział w tej walce razem z naszą katolicką rozgłośnią.

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Gajkowski/„Nasz Dziennik”

drukuj