Prof. dr hab. n. med. K. Rejdak: Polska neurologia jest niestety w kryzysie, który utrzymuje się od długiego czasu
We wtorek zakończył się największy kongres neurologiczny w Europie, który odbywał się w Budapeszcie. Podczas wydarzenia zostały podjęte ważne decyzje dotyczące wspólnych działań w skali europejskiej, w celu promowania neurologii jako jednej z najważniejszych dziedzin medycyny. Niestety, są duże i skrajne różnice, jeśli chodzi o traktowanie tej dziedziny w różnych krajach. Polska neurologia jest niestety w kryzysie, który utrzymuje się od długiego czasu. Owszem w ostatnich 2-3 latach nastąpiły pozytywne zmiany. Chodzi tutaj o poprawę sytuacji i dostępu do leczenia, za co jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Zdrowia. Jeszcze wiele przed nami w przypadku rozwiązań systemowych – powiedział prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki Neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
4 lipca zakończył się Kongres Europejskiej Akademii Neurologii w Budapeszcie. Wydarzenie dotyczyło działań dotyczących promowania neurologii w całej Europie. Neurologia jest dziedziną medycyny, która jest skrajnie traktowana w zależności od kraju. W Polsce neurologia przechodzi obecnie kryzys i potrzebne są koniecznie zmiany systemowe.
– We wtorek zakończył się największy kongres neurologiczny w Europie, który odbywał się w Budapeszcie. Podczas wydarzenia zostały podjęte ważne decyzje dotyczące wspólnych działań w skali europejskiej, w celu promowania neurologii jako jednej z najważniejszych dziedzin medycyny. Niestety, są duże i skrajne różnice, jeśli chodzi o traktowanie tej dziedziny w różnych krajach. Polska neurologia jest niestety w kryzysie, który utrzymuje się od długiego czasu. Owszem w ostatnich 2-3 latach nastąpiły pozytywne zmiany. Chodzi tutaj o poprawę sytuacji i dostępu do leczenia, za co jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Zdrowia. Jeszcze wiele przed nami w przypadku rozwiązań systemowych – podkreślił prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak.
W Polsce liczba neurologów jest niewystarczająca. Wielu z nich podejmuje decyzję o zmianie miejsca pracy ze szpitala na ambulatoria. Taki stan rzeczy związany jest z ogromem pracy, jaka spada na neurologów w przypadku złożonych chorób pacjentów.
– Niestety, to spada na neurologów. Pomyślmy o osobach, które doznają udarów mózgu albo są w wieku podeszłym, mają wiele schorzeń i nagle prawie zawsze dochodzi do zaburzeń układu nerwowego. To wszystko sprawia, że ci pacjenci są hospitalizowani na neurologii. Kiedy problem jest złożony i nie wiadomo, co dzieje się pacjentowi, to również zawsze trafia na neurologię, bo my jesteśmy w stanie te problemy diagnozować i rozwiązywać (…). Chcemy wzmacniać pozycję tej dziedziny, która zajmuje się tak wieloma chorobami począwszy od bólu kręgosłupa aż po ciężkie choroby układu nerwowego – wskazał kierownik Kliniki Neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.
Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak mówił, jakie rozwiązania są potrzebne do walki z niedoborem neurologów.
– Mamy gotowe rozwiązania. W Polsce działa Krajowa Rada ds. Neurologii. W związku z nagłą sytuacją w szpitalnictwie zarząd główny Polskiego Towarzystwa Neurologicznego przedstawił rozwiązania, które mogłyby być szybko wprowadzone i nie potrzebują długiej ścieżki legislacyjnej. Chodzi na przykład o sumowanie procedur rozliczeniowych w szpitalu, a jest to bardzo skomplikowany system. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że jeżeli pacjent leży z jedną chorobą i nagle zachoruje na coś dodatkowego, to nie mamy możliwości uzyskania finansowania na leczenie tych wszystkich problemów zdrowotnych, tylko jest to wąska grupa rozliczeniowa dotycząca choroby „x”, a to, że ktoś ma dodatkowo zaburzenie serca, choroby nerek, przechodzi sepsę, jest to traktowane jako dodatkowa aktywność i nie utrzymujemy za to finansowania – akcentował prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
W przypadku niespełnienia postulatów kryzys neurologii w Polsce może się zwiększyć, a co za tym idzie, pacjenci z chorobami neurologicznymi mogą mieć problem z powodu braku specjalistycznych oddziałów.
– Przedstawiliśmy te postulaty i chcemy za sprawą Krajowej Rady ds. Neurologii przystąpić szczegółowo do rozwiązań. Kiedyś obowiązywał system indywidualnego rozliczania pobytu pacjenta, który wymagał specjalistycznych działań. Teraz te kryteria zostały zawyżone, więc dotyczy to zupełnie rzadkich przypadków, gdzie takie rozliczenie jest możliwe. Prawie każdy pacjent niesie za sobą koszty, które dany oddział neurologiczny ponosi, a nie dostaje za to pełnego finansowania, więc tym samym mamy zamknięte koło (…). Jest to sytuacja bardzo trudna i wymaga szybkich zmian, bo inaczej będzie wielki problem z przyjęciem pacjenta na oddział neurologiczny, bo go po prostu nie będzie – stwierdził prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak.
Całą rozmowę z prof. dr. hab. n. med. Konradem Rejdakiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



