pixabay.com

Premier Bułgarii: Opowiadamy się za tzw. zielonym paszportem dla zaszczepionych

Bułgaria jest wśród państw, które popierają i będą bronić pomysłu wprowadzenia tzw. zielonych paszportów dla osób zaszczepionych przeciw COVID-19 w celu ułatwienia im podróży zagranicznych – zadeklarował w czwartek premier Bojko Borisow.

Jednocześnie w kraju prawie tydzień po rozpoczęciu kampanii masowych szczepień wstrzymano je, gdyż zabrakło szczepionek.

„Z austriackim kanclerzem Sebastianem Kurzem, z greckimi i innymi kolegami unijnymi uzgodniliśmy propozycję ulżenia tym wszystkim, którzy są zaszczepieni lub przeszli COVID-19 i żyją normalnym życiem” – powiedział Bojko Borisow, cytowany przez rządową służbę prasową.

Przypomniał, że na następnym posiedzeniu Rady Europejskiej będzie omawiana sprawa ewentualnego wprowadzenia tzw. zielonych paszportów dla wszystkich Europejczyków, którzy są zaszczepieni lub przeszli COVID-19, aby nie musieli przed każdym wyjazdem zagranicznym poddawać się testom i kwarantannie.

Według pierwszych komentarzy w mediach stanowisko Borisowa na razie jest trudne do zrozumienia z uwagi na fakt, że Bułgaria to kraj UE o najniższej liczbie zaszczepionych, a inicjatywa premiera może zablokować wyjazdy połowie Bułgarów, którzy – jak wskazują sondaże – nie zamierzają się zaszczepić. Przypomina się, że m.in. francuski rząd nie popiera takiej inicjatywy, mając na uwadze niechęć większości Francuzów do szczepień.

Jednocześnie na cotygodniowej konferencji prasowej Krajowego Sztabu Koordynacyjnego poinformowano, że rozpoczęta 19 lutego kampania masowych szczepień na razie zostaje wstrzymana, gdyż spodziewana ilość szczepionek AstraZeneca nie nadeszła.

Szczepienie w kraju prowadzone jest zgodnie z planem rządowym, który przewiduje zaszczepienie przede wszystkim starszych i przewlekle chorych osób. Według ekspertów plan nie jest przestrzegany i szczepienie starszych osób dramatycznie się opóźnia.

PAP

drukuj