Prawna ochrona chrześcijan

Rośnie liczba przestępstw przeciwko wolności wyznania, szczególnie w stosunku do chrześcijan. Mamy do czynienia z zakłócaniem Mszy Świętej. Sprawy są przez sądy umarzane, a sprawcy uniewinniani.

W poznańskiej katedrze trwa niedzielna Msza Święta. Ksiądz proboszcz odczytuje fragment z Ewangelii. Do świątyni wpadają lewicowi aktywiści. Krzyczą i wymachują transparentami. Przeszkadzają wiernym. Wiernym, którzy chcą się modlić, a słyszą takie hasła: „Jeśli będziecie potrzebować tabletki »dzień po«. Jeśli będziecie potrzebować aborcji – jesteśmy tu dla was”.

Ksiądz proboszcz był zmuszony przerwać Eucharystię. Sprawa trafia do sądu. W pierwszej instancji zapada wyrok uniewinniający. Zdaniem sędzi orzekającej, w tej sprawie zachowanie nie spełniło przesłanki złośliwości czynu. To fragment wyroku:

„Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, że pobudką działania oskarżonych była złośliwość, czyli chęć dokuczenia, zrobienia przykrości innej osobie, wywołania w psychice innych osób przykrego uczucia” – oznajmiła sędzia Joanna Knobel.

Prokuratura złożyła apelację. W drugiej instancji sąd poparł już argumenty prokuratury. Podobna sytuacja miała miejsce w kościele św. Jakuba w Toruniu. Podczas Mszy Świętej z transparentami do świątyni weszła poseł Joanna Scheuring-Wielgus z mężem. Sprawa również trafiła do sądu i również zapadł wyrok uniewinniający.

Od kilku lat organy ścigania otrzymują coraz więcej takich zgłoszeń. Ofiarą padają głównie chrześcijanie. Szersze spojrzenie na te zjawiska przedstawia w nowym raporcie stowarzyszenie Fidei Defensor ze Szczecina.

– Ponad 300 aktów chrystianofobii. Ponad 150 zawiadomień do organów ścigania. Już 9wyroków skazujących. Wciąż trwają sprawy w sądach dotyczące chrystianofobii – poinformował Adam Surmacz, prezes Fidei Defensor.

W polskim Kodeksie karnym są dwa przepisy dotyczące przestępstw przeciwko wolności wyznania – art. 195 o złośliwym przeszkadzaniu w akcie religijnym oraz art. 196 o obrazie uczuć religijnych.

– Organy ścigania niechętnie korzystają z tych przepisów. Wolą podciągnąć większość takich chrystianofobicznych aktów pod dewastację, a nie brać artykułów o atakach na religię, w szczególności katolicką – zauważył Adam Surmacz.

Przepisy gwarantujące prawną ochronę wolności religii nie są do końca jasne. Sądy interpretują je inaczej, bo są niedookreślone.

– Okazało się ostatnio, że takim pojęciem, które jest niezdefiniowane, a przynajmniej cały czas jest kłopot, jak je rozumieć jest pojęcie „publiczny”,  czyli, kiedy można powiedzieć, że dochodzi do obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie publiczne; kiedy zniewaga ma charakter publiczny – wskazała prawnik prof. Joanna Taczkowska-Olszewska w wywiadzie dla Laboratorium Wolności Religijnej.

Praktyka sądowa pokazuje, że przesuwają się granice dopuszczalności znieważania przedmiotu kultu religijnego czy obrazy uczuć religijnych. Coraz więcej „można” powiedzieć czy zrobić bez żadnej odpowiedzialności. Problem jest w stosowaniu przez polskie sądy prawa.

– Nawet jeśli mieliśmy ewidentne przeszkadzanie we Mszy Świętej, w procesjach Bożego Ciała, czy w jakiś modlitwach, to polskie sądy zachowują wobec takich zachowań bardzo łagodne stanowisko, co tak naprawdę pokazuje, że w Polsce nie mamy równości wobec prawa w praktyce stosowania tych samych instrumentów przez sądy – wskazał dr Michał Skwarzyński, prawnik.

Lepszą ochronę osobom wierzącym, przy jednoczesnym poszanowaniu dla konstytucyjnej wolności wypowiedzi, miała zapewnić ustawa „W obronie chrześcijan”. To projekt obywatelski. Podpisało się pod nim 400 tysięcy osób.

– Widzimy gigantyczną skalę ataków na Kościół. To są ataki fizyczne. Dlatego nasza akcja Solidarnej Polski „W obronie chrześcijan” była tak potrzebna – powiedział Marcin Warchoł, poseł Suwerennej Polski.

Projekt zakłada trzy zmiany w Kodeksie karnym. Jedną z nich jest wykreślenie z art. 195 słowa „złośliwie”. W poprzedniej kadencji Sejmu odbyły się dwa czytania. W polskim porządku prawnym, choć istnieje zasada dyskontynuacji, to są od niej wyjątki. Projekty obywatelskie to jeden z nich. „W obronie chrześcijan” musi zatem wrócić do Sejmu.

– Postaram się, żeby pana wniosek uwzględnić i żeby stało się to możliwie jak najszybciej –  deklarował marszałek Szymon Hołownia.

Nowy Sejm ma nie więcej niż sześć miesięcy od pierwszego posiedzenia na poddanie projektu pod głosowanie.

TV Trwam News

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl