Potrzebne wsparcie dla mieszkańców Syrii i Strefy Gazy

Zamrożenie gospodarki, choćby częściowe, oznaczające konieczność zamknięcia małych warsztatów czy sklepików, to dla ich właścicieli prawdziwy dramat – tłumaczy Sylwia Hazboun z Caritas Polska, koordynatorka programu „Rodzina Rodzinie”.

Europa i świat zachodni walczą z koronawirusem sięgając po nadzwyczajne środki. W Syrii, gdzie krwawy konflikt wewnętrzny trwa już niemal dziesięć lat, blisko połowa placówek medycznych jest zniszczona. W izolowanej Strefie Gazy niewydolna służba zdrowia nie radzi sobie z nowymi wyzwaniami. Regiony boleśnie doświadczone jeszcze przed pandemią, teraz wręcz dramatycznie potrzebują naszej pomocy.

W Strefie Gazy sytuacja epidemiczna jest fatalna. Walkę z pandemią utrudnia brak sprzętu oraz wykwalifikowanego personelu. Na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz w samej Gazie potwierdzono blisko 50 tys. zakażeń koronawirusem. Statystyki niepokojąco rosną od czerwca (dane według John Hopkins University). Sytuacja w krajach ościennych również nie napawa Palestyńczyków optymizmem. W Izraelu liczba zakażonych SARS-CoV-2 wynosi ponad 300 tys. osób.

„W Strefie Gazy niesiemy pomoc za pośrednictwem programu „Rodzina Rodzinie”. Od początku tego roku. 100 rodzin otrzymuje od Polaków regularne wsparcie, które pomaga w przetrwaniu tych trudnych chwil” – mówi Sylwia Hazboun z Caritas Polska, koordynatorka programu.

„Rodzina Rodzinie” to największy w historii Polski projekt pomocy zagranicznej. W jego ramach już 20 tys. polskich darczyńców przekazało wsparcie o wartości ponad 57 mln zł. Pieniądze trafiły do 9 tys. rodzin, głównie syryjskich. Darowizny są przeznaczane na zaspokojenie podstawowych potrzeb (zakup żywności, lekarstw, opłacenie leczenia).  W czasie zagrożenia epidemią mogą ratować życie rodzinom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji, zwłaszcza tym, które opiekują się osobami w podeszłym wieku.

„W takich krajach, jak Syria nie ma programów osłonowych w rodzaju naszych tarcz antykryzysowych. Zamrożenie gospodarki, choćby częściowe, oznaczające konieczność zamknięcia małych warsztatów, czy sklepików, to dla ich właścicieli prawdziwy dramat. Codziennością staje się wybór, co kupić: lekarstwo dla chorej matki czy jedzenie dla dzieci. Chcesz pracować, ale nie możesz. A jak nie pracujesz, to nie jesz” – opowiada Sylwia Hazboun.

Wojna w Syrii pochłonęła już pół miliona ofiar. 12 mln ludzi musiało opuścić swoje domy – to ponad połowa populacji kraju. Pandemia pogłębia istniejące problemy, do których należy m.in. rosnąca inflacja.

„To, co kiedyś starczało na miesiąc, teraz wystarcza na tydzień” – przyznaje Eva Kousieh.

Kobieta wraz z mężem i dwoma małymi córkami uciekła z domu pod ostrzałem, przed samym Bożym Narodzeniem 2016 r.

Mąż Evy, George, jest stolarzem. Cała rodzina korzysta z pomocy Caritas odkąd musieli opuścić swoją dzielnicę Aleppo, po zajęciu jej przez uzbrojone bojówki.

„Dostępne dane dotyczące liczby zakażeń w Syrii mówią o ponad 5 tys. osób zarażonych (według John Hopkins University). Rzeczywistość jest zapewne inna, podobna do sytuacji w sąsiednich krajach. Dla przykładu, w Iraku liczba zakażonych koronawirusem zbliża się do 0,5 mln osób. W Syrii, przy znacznym wzroście liczby zachorowań, odsetek umieralności będzie wyższy niż w krajach posiadających stabilny system opieki zdrowotnej. Tutaj, według danych OCHA (Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej), 46 proc. placówek medycznych jest częściowo lub całkowicie zniszczone” – przypomina Sylwia Hazboun.

Nie ma skutecznych procedur i narzędzi diagnostycznych, więc prawdziwa skala zagrożenia pozostaje nieznana. Dobrowolne testy na obecność wirusa (testy PCR) można zrobić jedynie w kilku ośrodkach, które świadczą usługi wyłącznie osobom wyjeżdżającym poza granice kraju. Koszt takiego badania sięgnął ponad 126 tys.

„Wiemy, że sytuacja w naszym kraju zmienia się z dnia na dzień. Wszyscy niepokoimy się o zdrowie swoje i swoich najbliższych. Ponadto w Syrii i Strefie Gazy do znanych nam niepokojów dochodzą obawy o podstawowe bezpieczeństwo, nieustanna troska o to, jak przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Właśnie w głębokim kryzysie w ludziach budzi się solidarność i na tę solidarność z mieszkańcami Syrii i Strefy Gazy liczymy. Wesprzyjmy ich, teraz kiedy szczególnie nas potrzebują” – apeluje Sylwia Hazboun.

Więcej informacji dostępnych jest [tutaj]. 

Caritas Polska/radiomaryja.pl

drukuj