fot. PAP

Poseł Błaszczak: To kolejny fundusz wyborczy PO

PO chce utworzenia rezerwy w budżecie państwa, którą miałyby zasilić pieniądze z Lasów Państwowych. Poprawka w tej sprawie została zapowiedziana dziś w senacie.

Zgodnie z poprawką 800 mln zł w tym roku miałoby zostać przeznaczone na inne cele niż gospodarka leśna. To kolejny argument, przemawiający za tym, że rząd PO-PSL nie ma czystych intencji w tej sprawie – powiedział przewodniczący KP PiS poseł Mariusz Błaszczak.

– To jest kolejny fundusz wyborczy stworzony przez Donalda Tuska. Dwa razy po 800 mln złotych przed wyborami. Już w tym roku wybory do PE, wybory samorządowe, w przyszłym roku wybory prezydenckie, wybory do polskiego Sejmu, a więc kosztem Lasów Państwowych PO będzie miała fundusz wyborczy. Sprzeciwiamy się temu. PiS kilkakrotnie już zwracało uwagę na szkodliwość tego rodzaju rozwiązań, a więc próbę doprowadzenia do bankructwa Lasów Państwowych, a później pewnie prywatyzacja, bo taka jest konsekwencja tego sposobu działania koalicji PO-PSL – przewidywał poseł.

Jeśli już Lasy Państwowe mają się dzielić swoimi zyskami, PiS proponuje inny ich podział: w ramach Lasów poprzez zatrudnienie ludzi młodych – dodał poseł Błaszczak.

– Absolwentów wydziałów leśnych na uczelniach w Polsce, a także techników leśnych. Otóż corocznie jest ponad 2000 absolwentów tych szkół (wyższych i średnich) ci młodzi ludzie są zmuszani do emigracji. Lasy państwowe w zasadzie nie zatrudniają nowych pracowników. Na jedno miejsce pracy kandyduje kilkadziesiąt osób, nawet do 100. A młodzi ludzie, w których wykształcenie państwo polskie zainwestowało poważne pieniądze, są zmuszani do emigracji. Byłby z tego pożytek, którego nie można bagatelizować – podkreślił Mariusz Błaszczak.

Poseł i prof. Jan Szyszko, były minister środowiska powiedział, że Lasy Państwowe zarządzają ogromnym majątkiem dla dobra społeczeństwa. Majątek ten został nagromadzony poprzez konsekwentną, wieloletnią pracę. Przypomniał, że niektóre z danin, które Lasy oddają państwu są niewymierne, ale bardzo ważne. Poza tym są daniny finansowe.

– Daniny, to są te cele środowiskowe, takie jak powietrze, woda. O tym społeczeństwo nie musi wiedzieć, ale równocześnie możliwość korzystania z tych zasobów przyrodniczych: zbierania grzybów, jagód, rekreacja, trwałość występujących gatunków – i to Polskie Lasy państwowe zapewniają, oprócz tego płacąc jeszcze w formie różnego rodzaju podatków miliard złotych w skali rocznej. O tym trzeba pamiętać. Polskie Lasy Państwowe to rzeczywiście wzór dla Europy i dla świata. Ten wzór funkcjonuje tak dobrze, bo ma specyficzny sposób finansowania, a mianowicie samofinansowanie. I tu jest skok na te pieniądze. Brutalny skok na te pieniądze, po prostu grabież tych pieniędzy pod płaszczykiem teoretycznej pomocy samorządom terytorialnym – stwierdził były minister środowiska.

RIRM 

drukuj