fot. https://x.com/Straz_Graniczna

Pomoc nielegalnym migrantom w przekraczaniu polskiej granicy jest bezkarna?

Donald Tusk oraz Rafał Trzaskowski przed wyborami prezydenckimi przedstawiają narrację o bezpiecznej Polsce i szczelnej granicy. W rzeczywistości tworzone są centra integracji cudzoziemców, a prokuratura sprawdza, czy można odpuścić osobom zaangażowanym w pomoc nielegalnym migrantom.

W różnych regionach Polski powstają Centra Integracji Cudzoziemców. Łącznie ma być 49 takich placówek. To element rządowej strategii migracyjnej. W teorii obiekty te skierowane są głównie do obywateli Ukrainy i Białorusi, a w rzeczywistości nie ma ograniczeń co do narodowości. Nie są także znane kryteria tego, kto będzie mógł z takiego centrum skorzystać.

– Jesteśmy w czasie, w którym nie powinnyśmy budować 40 ośrodków integracji, tylko zajmować się bezpieczeństwem tych wszystkich, którzy są tutaj i Polaków, którzy chcą w Polsce czuć się bezpiecznie – podkreślił obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, dr Karol Nawrocki, podczas spotkania z wyborcami w powiecie łowickim.

Polacy chcą czuć się bezpiecznie, a żeby tak było, trzeba całkowicie powstrzymać nielegalną migrację i karać osoby, które są zaangażowane w przemyt ludzi do Polski oraz w pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. Jak jest w praktyce? Prokuratura Krajowa analizuje obecnie śledztwo, dowody i zasadność zarzutów postawionych aktywistom, którzy ułatwili nielegalnym migrantom pobyt na terenie naszego kraju.

„Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej przystąpił do wnikliwej analizy przeprowadzonego śledztwa, materiału dowodowego i zasadności postawionych w tej sprawie zarzutów. Analiza uwzględni wszystkie aspekty tej trudnej sprawy, przy zachowaniu profesjonalizmu i rozwagi” – napisał na portalu X minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Adam Bodnar.

W obronie aktywistów staje organizacja Ostatnie Pokolenie, która na terenie Niemiec podejrzewana jest o działalność przestępczą. Organizacja ta twierdzi, że migrację wywołały zmiany klimatyczne i postuluje całkowite otwarcie granic. Sprawa jest bardzo poważna.

– Jeżeli (aktywiści – radiomaryja.pl) pomagali złożyć wnioski (o azyl – radiomaryja.pl), to tu nie ma przekroczenia prawa, ale jeżeli (migranci – radiomaryja.pl) korzystali z opieki obywateli polskich lub innych po to żeby przekroczyć kolejną granicę, czyli polsko-niemiecką, to tutaj mamy do czynienia z przemytem – zwrócił uwagę Piotr Gaglik, prawnik.

Jeśli prokuratura nie będzie trzymać się litery prawa, grozi nam jeszcze większy napływ nielegalnych migrantów. W całej tej sytuacji należy pamiętać, że kryzys migracyjny na polskiej granicy wywołał reżim Łukaszenki.

TV Trwam News

drukuj