PAP/Maciej Kulczyński

Pomoc dla wielodzietnej polskiej rodziny z Ukrainy

Dwunastoosobowa rodzina Polaków z Ukrainy dostała klucze do domu w Głębowicach w gminie Wińsko na Dolnym Śląsku. To największa do tej pory rodzina sprowadzona do Polski.

Rodzina Barnusiów do tej pory mieszkała w Mościskach na terenie dawnego województwa lwowskiego oddalonego 18 km od polsko-ukraińskiej granicy. Rodzina, będąc na Ukrainie, kultywowała polskie tradycje i deklarowała polską narodowość. Wszystkie dzieci posiadają kartę Polaka oraz chodziły do polskiej szkoły w Mościskach. Dla dziesięciorga dzieci i ich rodziców podwrocławska gmina Wińsko zaoferowała wygodny dom.

Radni decyzję o wręczeniu rodzinie kluczy podjęli jednogłośnie. Jak mówiła Jolanta Krysowata-Zielnica, wójt gminy Wińsko, przygotowania zakupionej nieruchomości trwały pół roku. Dziś do swojego nowego lokum rodzina przyjechała z Ukrainy.

– Sprawa rodziny Barnusiów to można powiedzieć tylko akcja, a Polsce potrzebny jest program – program sprowadzania Polaków z europejskiej części byłego Związku Radzieckiego – powiedziała Jolanta Krysowata-Zielnica, wójt gminy Wińsko.

W uroczystości wręczenia kluczy do nowego domu, dwunastoosobowej polskiej rodzinie z Ukrainy wzięła udział europoseł Beata Kempa. Jest to największa do tej pory rodzina, która została sprowadzona do Polski – mówiła europoseł.

– Jest powodem do wielkiej radości, że możemy dzisiaj powitać dwunastoosobową rodzinę państwa Barnusiów z Mościsk – miasta, które po 17 września 1939 roku znalazło się w granicach Związku Sowieckiego. Takie były losy tysięcy Polaków w innych miastach i wsiach na Kresach przedwojennej Polski – przypomniała Beata Kempa, europoseł Solidarnej Polski.

Pieniądze na remont domu pochodziły od sponsorów i środków zebranych za pośrednictwem portalu społecznościowego.

– Wszelkie koszty remontu – bo dom stał siedem lat pusty – zostały pokryte przez Fundację Studio Wschód, ze zrzutki.pl. Ci ludzie wrzucali parę złotych, parę tysięcy złotych. I w ten sposób to wspólne dzieło się udało – wyjaśniła wójt gminy Wińsko.

Rodzina Barnusiów przyjechała do Polski tylko z podręcznym dobytkiem. W nowym domu czekają na nich nowe meble i wyposażenie oraz wszelkie rzeczy pierwszej potrzeby.

TV Trwam News

drukuj