Polskie służby w obronie Czeskiej Szwajcarii
Służby z naszego kraju udzielają pomocy Czechom przy gaszeniu pożarów w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria. Pożar lasów wybuchł w niedzielę rano. We wtorek zadysponowano polski policyjny śmigłowiec S-70i Black Hawk. Maszyna jest wyposażona w specjalny zbiornik na wodę tzw. bambi bucket o pojemności około 3 tys. litrów.
We wtprek polskie służby wykonały łącznie cztery loty. Podczas nich dokonano 134 zrzutów wody, co daje około 400 tysięcy litrów wody – mówi rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, bryg. Karol Kierzkowski.
– Wtorek był bardzo pracowity oraz intensywny. Z Warszawy o godzinie 15.00 wyleciała polska grupa ratownicza, czyli policjanci i strażacy. O godzinie 18.00 byli na miejscu w Republice Czeskiej na lotnisku w miejscowości Ústí nad Labem. O godzinie 19.00 wykonywali już pierwsze loty. Tego samego dnia wykonali 42 zrzuty wody. W środę tych zrzutów było już więcej – 134. Polskie służby mają największy zbiornik na wodę. Czeskie zbiorniki są o pojemności 1 000 lub 1 500 litrów wody – relacjonował Karol Kierzkowski.
Do zadań polskich służb należy nie tylko ochrona lasów, ale także budynków mieszkalnych. Według najnowszych informacji obecnie płonie 1300 ha lasów.
Funkcjonariusze straży pożarnej oraz policji będą brać udział w akcji co najmniej do soboty.
Zuzanna Dąbrowska/RIRM



