fot. PAP/EPA

Polski Sejm uczcił minutą ciszy pamięć Charliego Kirka

Polski Sejm uczcił minutą ciszy pamięć Charliego Kirka. Po raz pierwszy głos zabrała wczoraj wdowa po zamordowanym amerykańskim działaczu.

 W wielu amerykańskich miastach odbyły się wczoraj czuwania w intencji Charliego Kirka – między innymi w Provo w stanie Utah. Brutalne zabójstwo wstrząsnęło Ameryką. W piątek po raz pierwszy publicznie wystąpiła żona zamordowanego działacza. Zapowiedziała, że będzie kontynuować jego misję.

– Złoczyńcy odpowiedzialni za zabójstwo mojego męża nie mają pojęcia, co zrobili. Zabili Charliego, ponieważ głosił przesłanie patriotyzmu, wiary i miłosiernej miłości Boga. Ruch, który zbudował mój mąż, nie umrze. Nie umrze. Nie pozwolę na to! – mówiła Erika Kirk.

Charlie Kirk miał 31 lat. Został zastrzelony w trakcie wiecu na uniwersytecie w Utah. Lekarze w szpitalu walczyli o jego życie. Rana postrzałowa okazała się śmiertelna. Poszukiwania zabójcy trwały ponad trzydzieści godzin. O schwytaniu sprawcy – młodego mieszkańca stanu Utah – poinformował prezydent Donald Trump.

– Myślę z dużą dozą pewności, że mamy go w areszcie – poinformował Donald Trump.

W piątek polski Sejm uczcił minutą ciszy pamięć Charliego Kirka.  

– Powiedzmy „NIE” wobec tej politycznej nienawiści. Uczcijmy jego pamięć chwilą ciszy – mówił poseł Paweł Jabłoński.

TV Trwam News

drukuj