Polska, Litwa i Łotwa zamkną granice z Białorusią?
Polska, Litwa i Łotwa stoją przed decyzją całkowitego zamknięcia granic z Białorusią. W poniedziałek ta sprawa będzie omawiana w Warszawie na spotkaniu szefów resortów spraw wewnętrznych państw bałtyckich.
Każdego dnia mamy do czynienia z próbą forsowania naszej wschodniej granicy.
„Do Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 101 osób m.in. obywatele Konga i Iranu” – wskazała Straż Graniczna.
https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1695681288374522299
To dane Straży Granicznej z ostatniej doby. Od początku roku było 20 tysięcy 600 takich prób. Nasze służby muszą być gotowe na wszystko – zwrócił uwagę Sebastian Trojak, ekspert ds. bezpieczeństwa.
– Może dojść do różnego rodzaju prowokacji na bardzo szeroką skalę – bardzo bezczelnych i niebezpiecznych. Mówimy o przeżucie większej ilości osób, czyli migrantów czy próbie wtargnięcie jakiejś grupki żołnierzy, czy najemników na terytorium Polski tylko po to, żeby sprowokować do niebezpiecznej sytuacji, aby próbować ośmieszyć polskie służby graniczne – zaznaczył Sebastian Trojak.
Wobec rosnącej presji migracyjnej kolejnych prowokacji, próby destabilizacji sytuacji w regionie podejmowanej przez reżim Łukaszenki, a także obecności po drugiej stronie granicy najemników-przestępców z Grupy Wagnera, Polska, ale i np. Litwa, już ograniczały lub zamykały ruch na przejściach granicznych z Białorusią. Obecnie na granicy z Białorusią działają dwa przejścia: w Terespolu dla ruchu osobowego i w Kukurykach dla ruchu towarowego. Na stole jest opcja, by całkowicie odizolować reżim – powiedział Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
– Na pewno warto o tym rozmawiać z naszymi sąsiadami, którzy też graniczą: z Litwą, Łotwą. (…) Na pewno temat przejść granicznych z Białorusią będzie tematem spotkania ministrów spraw wewnętrznych – powiedział wicemin. Maciej Wąsik.
To spotkanie odbędzie się w poniedziałek w Warszawie. W związku z planowanymi na 1 września rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami wojskowymi Wilno i Ryga rozważają całkowite zamknięcie wszystkich przejść z Białorusią.
„W poniedziałek w Warszawie spotkam się z szefami resortów spraw wewnętrznych państw bałtyckich. Będziemy rozmawiać o sytuacji w regionie i wspólnych działaniach w zakresie bezpieczeństwa” – czytamy we wpisie Mariusza Kamińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji.
https://twitter.com/Kaminski_M_/status/1695045351378411820
Warto zadać sobie pytanie: Czy Polska zdecyduje się na podobny krok?
– Zamknięcie granicy wydaje się na chwilę obecną konieczne – ocenił prof. Wojciech Piontek, ekonomista Uniwersytet Jagielloński.
Zamknięcie wszystkich przejść granicznych Białorusi z Unią Europejską to duży problem dla Mińska, a także dla Pekinu. Chiny mogą stracić trasę eksportu swoich towarów do państw Europy Zachodniej.
– Będziemy tracili, bo to, co jedzie z Chin do Europy drogą lądową, musi jechać przez Polskę. Chiny najprawdopodobniej sobie poradzą. To znaczy albo będą to linie lotnicze CARGO, albo mnóstwo towarów popłynie morzem w kontenerach. Tylko że wtedy zarobią Niemcy, bo towary popłyną prosto do Hamburga – zwrócił uwagę dr Bogdan Pliszka, politolog z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
Do tego dochodzą straty lokalnych przedsiębiorców i firm transportowych. Wymiana handlowa pomiędzy Polską a Białorusią oscyluje na około 1,5 mld euro rocznie. Straty gospodarcze, patrząc na całą naszą gospodarkę, będą zatem niewielkie – ocenił prof. Wojciech Piontek, ekonomista.
– Zamknięcie tej granicy nie będzie miało specjalnego znaczenia, bo tutaj te wielkości wymiany są nieznaczne w porównaniu z naszymi głównymi partnerami – dodał prof. Wojciech Piontek.
Kluczowe w tej kwestii będą zatem względy bezpieczeństwa.
TV Trwam News



