Polityczny atak na Marsz Niepodległości
Stowarzyszenie Marsz Niepodległości złożyło zażalenie na postanowienia prokuratora i czynności policji związane z siłowym przeszukaniem siedziby Stowarzyszenia, do jakiego doszło w minionym tygodniu.
Ponad tydzień temu na polecenie prokuratury doszło do siłowego wejścia policji do siedziby Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. [czytaj więcej]
– Postępowanie dotyczy Marszu Niepodległości z 2018 roku w związku z tym, że jakiś uczestnik tego zgromadzenia rzekomo miał kierować groźby karalne w stronę innej osoby – tłumaczył prezes Stowarzyszenia, Bartosz Malewski.
#MarszNiepodległości maszeruje ulicami Warszawy od 2010 roku. To wydarzenie przede wszystkim społeczne, które jest dowodem na siłę obywatelskiej inicjatywy. Siła Marszu Niepodległości bierze się z jego autentycznej niezależności i oddolności. To ludzie, nie partie tworzą… pic.twitter.com/vYiqaB072b
— Bartosz Malewski (@BartoszMalewski) September 5, 2024
Jednak intencje służb wydają się odbiegać od sprawy sprzed lat – zwrócił uwagę Mateusz Marzoch, szef Straży Marszu Niepodległości.
– Z tych dokumentów i wszystkich postanowień jednoznacznie wynika, że prokuratorowi nie chodzi o znalezienie tej osoby. To jest tylko podkładka do tego, aby inwigilować Stowarzyszenie oraz środowisko narodowe i poszukiwać informacji, które prawdopodobnie mogłoby się przydać obecnej władzy – podkreślił Mateusz Marzoch.
W środę na polecenie prokuratury Bodnara przeszukano naszą siedzibę, a już w ten weekend szkolimy dowódców Straży Marszu Niepodległości❗️💪🏻 Nie zastraszycie i nie powstrzymacie nas przed zorganizowaniem jak co roku największej patriotycznej manifestacji w Polsce … pic.twitter.com/5dnvqd8FxB
— Mateusz Bożydar Marzoch (@MateuszMarzoch) September 8, 2024
Na tym jednak nie koniec. Działaniom policji pod wodzą prokuratury towarzyszył szereg licznych nieprawidłowości – wskazała mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik Stowarzyszenia.
– Należy zacząć od tego, że wcześniej organy ścigania – chociaż były do tego zobligowane zgodnie z kodeksem – nie wystąpiły z żądaniem dobrowolnego wydania jakichkolwiek rzeczy od Stowarzyszenia (…). Co więcej, przed przystąpieniem do przeszukania, a także w trakcie nie został doręczony nakaz, zrobiono to dopiero godzinę po zakończeniu wszystkich czynności – mówiła mec. Magdalena Majkowska.
Do przeszukania – jak dodaje mecenas – doszło bez zachowania prywatności. Wszystko odbywało się w blasku fleszy. Stąd odpowiednie kroki.
„W związku z przeszukaniem, które miało miejsce w siedzibie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości w dniu wczorajszym – jak zapowiadaliśmy – złożyliśmy zażalenie na postanowienia zarówno na postępowanie prokuratora, jak i czynności policji, które były wykonywane” – oznajmił Bartosz Malewski, prezes Stowarzyszenia Masz Niepodległości.
Na przeszukanie w siedzibie organizatorów #MarszNiepodległości zostały złożone zażalenia.
Jaki cel oprócz urządzenia z tego przedstawienia medialnego miały działania organów ścigania?
Nie zapewniono nawet pozorów zachowania poufności prowadzonych czynności. Dziennikarze przez… https://t.co/z5hQxQv9Ja
— Magdalena Majkowska (@MagdaMajkowska) September 12, 2024
Warto dodać, że do kontrowersyjnych działań służb doszło na dwa miesiące przed Marszem Niepodległości, który także w tym roku – wzorem lat ubiegłych – jest planowany na 11 listopada.
Z KIM WIDZIMY SIĘ W WARSZAWIE 11 LISTOPADA?💪
👉🏻Wesprzyj Marsz Niepodległości za złość Tuskowi!https://t.co/8zUbCoUCRn
— Marsz Niepodległości (@StowMarszN) September 5, 2024
TV Trwam News



