fot. youtube.com

Podkarpackie: SG rozbiła międzynarodową grupę przestępczą

Do Sądu Okręgowego w Przemyślu (Podkarpackie) wpłynął akt oskarżenia wobec 14-osobowej, międzynarodowej grupy przestępczej rozbitej przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Na czele szajki stała 50-letnia kobieta.

„Rozpracowanie szajki trwało ponad dwa lata. Straty Skarbu Państwa oszacowano na kwotę około 2,5 mln zł” – powiedziała rzeczniczka BOSG mjr Elżbieta Pikor.

Przypomniała, że „w ostatnich dniach listopada przemyska Prokuratura Okręgowa skierowała do miejscowego Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się paserstwem i przemytem papierosów z Ukrainy do Polski”.

„W jej skład wchodzili obywatele Polski mieszkający w woj. śląskim i lubelskim oraz obywatele Ukrainy. Materiał dowodowy wskazuje, że szefową grupy była 50-letnia kobieta, mieszkanka woj. lubelskiego” – dodała mjr Elżbieta Pikor.

Według ustaleń śledczych, kobieta „pod przykrywką legalnie prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej organizowała przestępczy proceder”.

„Do szajki należeli również jej najbliżsi; mąż, córka oraz zięć” – zauważyła rzeczniczka BOSG.

Grupa działała w woj. podkarpackim, lubelskim i śląskim. Zajmowała się przemytem, skupowaniem, przechowywaniem i przewożeniem w głąb kraju nielegalnych papierosów w celu ich odsprzedaży.

Udowodniono, że w przemyt papierosów z Ukrainy zaangażowani byli również obywatele tego kraju.

Proceder miał miejsce w latach 2017-18. Grupa naraziła Skarb Państwa na uszczuplenie należnego podatku akcyzowego w wysokości prawie 2,5 mln zł.

Aktem oskarżenia objęto 14 podejrzanych. Pięcioro z nich oskarżono o udział oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Dziewięciu członkom grupy postawiono zarzuty z kodeksu karano-skarbowego.

Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, zakazów opuszczania kraju i dozoru policji. Ponadto w ramach śledztwa zabezpieczono wyroby akcyzowe oraz mienie podejrzanych o łącznej wartości 150 tys. zł.

PAP

drukuj