fot. twitter.com/ktrebski

Podkarpackie: Lasy w okolicach Dukli i Rymanowa odwiedzają liczne grupy grzybiarzy z Rumunii

Obfity wysyp grzybów sprawił, że na Podkarpaciu w lasach Beskidu Niskiego, m.in. w nadleśnictwach Dukla i Rymanów, pojawiły się liczne grupy grzybiarzy z Rumunii. Ich działania, w ocenie leśników, mają cechy przemysłowego zbioru grzybów; naruszają ustawę o lasach.

„W związku z tym, nadleśniczy Nadleśnictwa Dukla powiadomił Prokuraturę Rejonową w Krośnie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

W lasach grzybiarze przemieszczają się tyralierą. Po dokładnym zebraniu w jednym miejscu przemieszczają się w inną okolice.

Następnie grzyby są sortowane, pakowane, a później ładowane do samochodów. Z Polski wyjeżdżają m.in. przez polsko-słowackie przejście graniczne w Barwinku. Zajmujący się grzybobraniem koczują na leśnych parkingach.

Jak zaznaczył rzecznik, takie postępowanie nosi znamiona przemysłowego zbioru grzybów.

„Nikt nie zawierał umowy na ich handlowe pozyskanie z nadleśnictwami, które administrują lasami. Leśnicy o sprawie oprócz prokuratury powiadomili m.in. policję, Straż Graniczną oraz w związku ze stanem pandemii – Sanepid” – wyjaśnił Edward Marszałek.

W podobny sposób grupy grzybiarzy z Rumunii pozyskiwały grzyby w ubiegłym roku.

Jednocześnie Edward Marszałek przypomniał, że w Polsce lasy są ogólnodostępne.

„W związku z tym każdy, jeśli tylko nie łamie przepisów dotyczących zachowania się w lasach, może zbierać grzyby” – mówił.

PAP

drukuj