PiS ma nowych kandydatów

Prawo i Sprawiedliwość nie będzie się upierać przy powrocie do hazardowej komisji śledczej wyrzuconych z niej głosami posłów PO: Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna. Jak się dowiedzieliśmy, do wejścia w skład komisji przygotowywani są Marzena Wróbel i Andrzej Dera. Skład komisji Sejm uzupełni na rozpoczynającym się dzisiaj posiedzeniu.

– Żadna oficjalna decyzja w tej sprawie nie zapadła – powiedziała nam Marzena Wróbel. – Jeśli o mnie chodzi, to w komisji śledczej powinni pozostać oni oboje [Wassermann i Kępa], a jeśli nie, to komisję powinniśmy opuścić – dodała posłanka PiS. Zarówno Dera, jak i Wróbel są obecnie członkami komisji śledczych. Andrzej Dera jest wiceprzewodniczącym komisji badającej sprawę uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, a Marzena Wróbel pracuje w komisji śledczej szukającej domniemanych nacisków na służby za rządów PiS.

Do tej pory posłowie PiS utrzymywali, że ponownie zgłoszą Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna jako swoich kandydatów do komisji. Zgody na ich powrót do komisji nie wyrażali jednak posłowie PO. I to pomimo że zapewniano, iż po wykluczeniu z komisji i złożeniu przed nią zeznań będą mogli do niej wrócić. Tuż przed pierwszym przesłuchaniem Zbigniewa Wassermanna wyciągnięto jednak opinie Biura Analiz Sejmowych mówiące, że świadkowie komisji śledczej nie mogą wejść w jej skład.

W wywiadzie dla „Naszego Dziennika”, przed tygodniem, Zbigniew Wassermann pytany, czy Prawo i Sprawiedliwość pozostanie w komisji śledczej i zgłosi nowych kandydatów, jeśli nie będzie zgody większości sejmowej, aby wraz z Beatą Kempą wrócili do komisji, powiedział, iż jest przekonany, że tak właśnie się stanie. – Nie można się obrażać, nie można się wycofywać tylko dlatego, że ktoś w poczuciu siły arogancko łamie wszelkie standardy prawne. Obowiązkiem opozycji jest w tak trudnych warunkach starać się dochodzić prawdy. Nie zakładam, żebyśmy nawet przez chwilę myśleli inaczej – dodał Wassermann. Mówił również, iż „jeśli nie my, to nasi następcy w tej komisji” będą sprawę wyjaśniać. Po wczorajszym przesłuchaniu Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna politycy Platformy podtrzymywali, że oboje posłowie PiS nie mogą powrócić do komisji.


Artur Kowalski
drukuj