fot. Monika Bilska

PE przyjął rezolucję atakującą Polskę za obywatelski projekt ustawy dotyczący edukacji seksualnej, który nie został jeszcze uchwalony

Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której atakuje Polskę za projekt ustawy w sprawie edukacji seksualnej. Przeciwko głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Współautorem projektu rezolucji jest Robert Biedroń. W czwartek poparły go wszystkie największe frakcje w Parlamencie Europejskim: chadecy, socjaliści, liberałowie i Zieloni.

– To bardzo klarowny przekaz: mamy XXI wiek, a nie średniowiecze. Polskie dzieci mają prawo do rzetelnej edukacji – napisał na Twitterze lider Wiosny zaraz po głosowaniu.

I taka – rzetelna – edukacja w Polsce jest realizowana i to od kilkudziesięciu lat. To Wychowanie do życia w rodzinie, które popiera Konferencja Episkopatu Polski. Program nauczania opiera się tutaj na modelu typu A. Przewiduje poszanowanie takich wartości, jak godność i wierność, przy jednoczesnym braku propagowania antykoncepcji.

– Robert Biedroń zbił informacje dotyczące projektu obywatelskiego uchwały o zakazie czy o karaniu szerzenia, propagowania pedofilii, właśnie ze swoim pomysłem na edukację seksualizującą – podkreśliła małopolska kurator oświaty Barbara Nowak i przypomniała, że Robert Biedroń domaga się edukacji typu B, rezygnującej z wartości etycznych. Sięga przy tym po manipulację.

Tym samym Robert Biedroń buduje fałszywy obraz, że Polska edukacji seksualnej w ogóle nie chce.

– Otóż chcemy edukacji seksualnej typu A, natomiast sprzeciwiamy się takiej edukacji, która de facto promuje pedofilię – zaznaczyła Barbara Nowak.

Kilka tygodni temu w tej sprawie debatował Parlament Europejski. Dyskusją zainteresowani byli niemalże tylko Polacy. Wtedy unijny komisarz Julian King  potwierdził, że polski rząd nie pracuje nad żadną ustawą, która będzie penalizowała, czyli karała za edukację seksualną.

– Potwierdził również, że edukacja, w tym eduacja seksualna, jest wyjęta spoza jurysdykcji jakiegokolwiek traktatu. Tak naprawdę Parlamentowi ani Komisji Europesjkiej nic do tego, w jaki sposób edukacja kształtowana jest w jakimkolwiek kraju członkowskim – mówiła europoseł PiS Anna Zalewska.

Bo to sprawa nie oraganów państwa, a rodziców – podkreślił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca.

– To byłaby zbrodnia na młodym człowieku, gdybyśmy dopuścili do tego, co już dzieje się w Niemczech, gdzie cztero-, pięcioletnie dzieci są uczone masturbacji, gdzie mówi się o związkach seksualnych między zwierzętami a ludźmi. To jest barbarzyństwo XXI wieku –  stwierdził Bogdan Rzońca.

I tu jest jasne zadanie dla polskich europosłów w Parlamencie Europejskim – pokazać, że Polska jest za wychowaniem do wartości, a przeciw demoralizacji i deprawacji dzieci.

TV Trwam News

drukuj